PGE Ekstraliga – Kevin Małkiewicz: Szkoda, że tak szybko te rozgrywki dobiegły końca.

Bayersystem GKM Grudziądz o osiemnastej rozpocznie rewanżowe starcie z KRONO-PLAST Włókniarzem Częstochowa. Trudno przypuszczać, żeby czerwona latarnia rozgrywek PGE Ekstraligi zaskoczyła. Nie inaczej twierdzi Kevin Małkiewicz.

Bayersystem GKM Grudziądz na sezon 2026 mierzył zdecydowanie wyżej aniżeli mecz o 5-6 miejsce w PGE Ekstralidze. Gołębie przez długi czas były w niebie, ale w kluczowym meczu na swoim owalu, zawodnicy Roberta Kościechy nie sprostali wyzwaniu postawionemu przez Orlen Oil Motor Lublin. Tym samym grudziądzanie skazali się na rywalizacje w fazie play-down, gdzie pierwszy krok do utrzymania postawiony został momentalnie. Piąta ekipa rundy zasadniczej PGE Ekstraligi wygrała różnicą szesnastu oczek w Częstochowie.

W przedostatni dzień sierpnia na owalu przy Olsztyńskiej sześć oczek z bonusem wywalczył Kevin Małkiewicz, który daleki był od zadowolenia. Junior Bayersystem GKMu podkreślił, że mecz trzynastej rundy, który odbył się dwa tygodnie wcześniej, kompletnie w niczym nie pomógł.

– Myślę, że to co działało dwa tygodnie temu, podczas tego spotkania nie pomogło mi za grosz. Musieliśmy na nowo szukać i była po prostu męczarnia. Na ostatni bieg coś drgnęło, ale najważniejsze, że wygraliśmy jako drużyna i walczymy dalej – powiedział po zawodach w rozmowie z klubowymi mediami.

Wiele wskazuje, że sezon dla Bayersystem GKMu zakończy się już dzisiaj. Dla Małkiewicza terminarz jednak nie jest jeszcze pusty.

– Dla mnie sezon nie dobiega jeszcze końca, mam jeszcze parę zawodów indywidualnych, ale dla naszej drużyny wszystko wskazuje, że tak właśnie się stanie. Na pewno szkoda, że tak szybko te rozgrywki dla nas dobiegły końca i trzeba czekać już na kolejny rok – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to