PGE Ekstraliga – Madsen: „Nie w taki sposób chcieliśmy kończyć ten sezon.”

Tauron Włókniarz Częstochowa nie powtórzył rezultatu sprzed roku i obszedł się smakiem brązowego medalu. Swoją słabsza postawę tłumaczy lider, Leon Madsen.

Częstochowianie przed rewanżem na swoim obiekcie nie byli w dobrych nastrojach ani pozycji. Dziesięć oczek starty do Aniołów po starciu na Toruńskiej Motoarenie w zdecydowanie lepszym świetle stawiło podopiecznych Jana Ząbika. Zawodnicy z Lwem na piersi mieli trudny orzech do zgryzienia, w ostatnim czasie słaba dyspozycja Mikkel Michelsena i Kacpra Woryny dała się we znaki, a w rewanżu miała być kluczowa.

Duńczyk spisał się znakomicie jak na lidera przystało, jednak zupełnie bezbarwny okazał się Polak. W teamie Woryny od dawna coś nie gra, a sam zawodnik jest cieniem samego siebie sprzed roku. Dodatkowo Częstochowianie musieli sobie radzić z nieco gorszą postawą Leona Madsena. Kapitan i lider Włókniarz zdobył ledwie siedem oczek z bonusem co przełożyło się na to, że brązowe krążki pojechały do Torunia.

Sam zainteresowany za pośrednictwem mediów społecznościowych podzielił się z fanami przyczynami słabego występu – To jest koniec sezonu w wykonaniu Włókniarza Częstochowa. Przepraszam wszystkich naszych kibiców, że nie udało nam się zdobyć medalu. Dałem z siebie wszystko, ale infekcja żołądkowa pozbawiła mnie sił. Nie w taki sposób chcieliśmy kończyć ten sezon, ale mimo wszystko było dla mnie wielką przyjemnością ścigać się przed waszym obliczem przez kolejny rok. Dziękuję wszystkim. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie wrócimy silniejsi i znów powalczymy o medale – napisał Madsen.

Postaw mi kawę na buycoffee.to