PGE Ekstraliga – Marcel Kowolik: To nie był zły sezon, chociaż mogłoby być lepiej.

Za Marcelem Kowolikiem drugi sezon odjechany na poziomie PGE Ekstraligi. 18 – latek mimo sporego wzrostu średniej biegowej wciąż czuje niedosyt i pragnie nadchodzące rozgrywki uczynić jeszcze lepszymi.

Nieco ponad tydzień temu Marcel Kowolik świętował swoje osiemnaste urodziny. Mimo młodego wieku, wychowanek Betard Sparty już teraz jest wyróżniającym się młodzieżowcem w najlepszej żużlowej lidze świata. Najlepiej o tym świadczy średnia na poziomie 1,273 pkt/bieg, dzięki której uplasował się tuż za Bartoszem Bańborem, ale przed Franciszkiem Karczewskim, Antonim Kawczyńskim, Adamem Bednarem czy chociażby Oskarem Fajferem.

– To nie był zły sezon, chociaż na pewno gdzieś mogłoby być lepiej. Szkoda, że nie było więcej jazdy, ale przytrafiały się upadki i kontuzje. Gdzieś jest jakiś niedosyt, ale ogólnie to był niezły rok w moim wykonaniu – podkreślił 18 – latek w rozmowie z redbull.com.

Sezon 2025 Betard Sparta Wrocław okrasiła brązowym medalem, który jednak w ocenie zarządu nie był wystarczający. Kolejne rozgrywki pod wodzą Piotra Protasiewicza staną pod jasnym celem – walki o złoto.

– Wiadomo – cel jest jeden, a jest nim mistrzostwo Polski. W takim klubie jak Betard Sparta myśli się o tym co roku i nie ma w tym żadnego zaskoczenia. Wielkiej presji nie ma, trzeba się skupić na wykonaniu swojej roboty i tyle – rozpoczął Kowolik – Rozmawialiśmy z Piotrem Protasiewiczem już kilkakrotnie. Wydaję mi się, że ten sezon będzie dla nas dobry, a trener Piotr wie, jak nam pomóc i co ma robić. My z kolei musimy się słuchać i będziemy dążyć do tego, żeby te rozgrywki były dla nas jak najlepsze – podkreślił junior.

Kowolik mimo wprowadzenia przepisu o zagranicznym juniorze nie boi się o swoje miejsce w zestawieniu. 18 -latek jest przekonany, że stworzy parę z Mikkelem Andersenem – Jest to jakiś minus, jeśli popatrzymy na interes polskich juniorów, aczkolwiek jeśli pokaże się odpowiedni poziom, to topowi polscy młodzieżowcy nie mają się o co martwić. Szczerze, gdybym nie jeździł w PGE Ekstralidze, to dla mnie byłoby spore zaskoczenie, ale nie przewiduję takiego czegoś. Nawet nie myślałem o tym w taki sposób. Mam nadzieję, że będę jeździł w rozgrywkach PGE Ekstraligi – wyjaśnił.

Na sam koniec junior Betard Sparty Wrocław spytany został o program Red Bull Juniorskie Asy i swojego podejścia do niego – Oglądam kilka razy w trakcie rozgrywek, jak stoję w tej tabeli. Przyznam, że fajnie byłoby siebie zobaczyć tam w TOP3, bo to mówi wiele o zawodniku i jego formie. Najważniejsza jest jednak liga – dla mnie i dla klubu. Red Bull Juniorskie Asy to jednak duża motywacja, bo można zgarnąć silnik albo wyjazd do centrum Red Bulla. Można się pokazać z dobrej strony, ale również w klubie chcą ode mnie bardzo dobrych wyników w biegu juniorskich, więc tu się sprawy łączą – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to