PGE Ekstraliga – Michelsen: „Kiedy jesteś w dołku, niełatwo się z niego wydostać.”

Tauron Włókniarz Częstochowa skończył sezon zasadniczy na czwartym miejscu, co jest jednak dalekim rezultatem od marzeń i celów Lwów. Mikkel Michelsen wyjawił przyczyny swojej słabszej dyspozycji.

Przed sezonem 2023 Michał Świącik z zarządem poczynił dwa głośne transfery. Sprowadzono duet z Lublina w osobach Mikkela Michelsena oraz Maksyma Drabika. Szczególne nadzieje wiązano z byłym kapitanem Motoru Lublin. Średnia na poziomie 2,229 pkt/bieg zwieńczona złotem Drużynowych Mistrzostw Polski zwiastowała genialny ruch Włókniarza. W istocie w paru momentach tak było, jednak podsumowując całą dyspozycję w dotychczasowych 14 meczach, Michelsen nie sprawdził się tak dobrze jak mógł. Na ten moment przy jego nazwisku widnieje średnia 2.041 klasyfikująca go poza pierwszą dziesiątką. Sam zainteresowany podzielił się medialnie przyczyną jego zniżki formy na łamach speedwayekstraliga.pl

„Tak jak mówiłem, dwa ostatnie miesiące były dla mnie trudne. Nie tylko w FIM SGP, ale także innych zawodach. Mentalnie nie byłem w dobrej formie. Na tym poziomie kariery oczekujesz od siebie więcej, kiedy występujesz z najszybszymi zawodnikami PGE Ekstraligi. Kiedy przestajesz w siebie wierzyć, przestajesz wierzyć także we wszystko dookoła – w sprzęt, zespół. Ciężko to wytłumaczyć, ale kiedy jesteś w dołku, niełatwo się z niego wydostać. Chce podziękować mojemu teamowi za to, że starali się pomoc mi i nigdy nie przestali we mnie wierzyć.”

Duńczyk odniósł się także do meczów z Platinum Motorem Lublin. Po raz pierwszy przyszło mu się mierzyć przeciwko swojej byłej drużynie – Tor był nieco inny, niż kiedy regularnie tutaj jeździłem. Spędziłem tu wiele lat i miło było się pojawić ponownie. W ogólnej ocenie nawierzchnia była dobrze przygotowana – zakończył Mikkel.

Postaw mi kawę na buycoffee.to