Metalkas 2.Ekstraliga – #POZPIL – składy [Grafika] Siódmą kolejkę M2E...
Minione rozgrywki dla PRES Grupa Deweloperska Toruń były szczególne, Anioły doczekały się złota po siedemnastu latach oczekiwania. W historycznym sukcesie ekipy Piotra Barona uczestniczył m. in. Mikołaj Duchiński, który nie ukrywa, że długo do niego nie dochodziło, że został Mistrzem Polski na samym początku swojej kariery.
W Toruniu od lat problem stanowiła formacja juniorska, jednak po ostatnim sezonie sprawy mają się zupełnie inaczej. Piotr Baron postawił na najmłodszy w lidze duet Antoni Kawczyński – Mikołaj Duchiński i się nie przeliczył. Wychowankowie Apatora zrobili to czego od nich oczekiwano, a ich wielkie ambicje jak i wola walki to świetny prognostyk na kolejne lata.
– Ten sezon jest już bardziej zapomniany. W głowie już jest nastawienie na te nadchodzące rozgrywki – rozpoczął na łamach redbull.com, Mikołaj Duchiński – Na początku sezonu było u mnie ciężko, bo w zawodach Ekstraligi U-24 zdobyłem 0 punktów w Lesznie i Gorzowie. Wtedy szukaliśmy, co jest nie tak we mnie i w sprzęcie. W miarę trwania sezonu dokonywaliśmy dobrych zmian i znaleźliśmy to. W końcówce było już naprawdę dobrze. Znaleźliśmy jeden silnik, który świetnie sobie radził na toruńskiej Motoarenie. U mnie na pewno poprawiła się jazda – czucie motocykla. W odpowiednich momentach trafiliśmy też z ustawieniami. Jak tak teraz pomyślę, to w sumie dobrze poszła mi ta druga połowa sezonu. W pierwszym meczu finałowym zdobyłem 4 punkty, więc coś tam dorzuciłem do dorobku ekipy. Na początku nie potrafiłem sobie tego uświadomić. Potem dopiero zaczynało do mnie docierać, że mam 16 lat i mistrzostwo Polski na swoim koncie. Po kilku dniach było dopiero takie “wow, wygraliśmy ligę”. Bardzo się cieszę z tego sukcesu, to wielkie osiągnięcie dla całego klubu – wspominał wychowanek PRES Toruń.
Duchiński nie ukrywa, że stres jest nieodłącznym elementem spotkań żużlowych i nawet mimo tak wielkiego sukcesu, nadal musi pracować nad tym aspektem – To, że zdobyłem złoty medal nie oznacza, że tego stresu nie będzie. W tym sporcie trzeba nad tym cały czas pracować. Jeżeli coś ważnego się wygra, to teraz trzeba pracować dwa razy ciężej, żeby to utrzymać – rozpoczął przy okazji wskazując na którego ze starszych kolegów spogląda najbardziej – Idolem jest dla mnie Robert Lambert. Bardzo się staram podpatrywać jego pracę. Chciałbym coś wynosić z tego zaglądania, jakieś lekcje na przyszłość. On oczywiście na to się zgadza, jest takim dodatkowym nauczycielem. Jak przyjdę z jakimś pytaniem, to zawsze stara się odpowiadać po polsku. Ja za to staram się pomagać mu z językiem polskim, ale trzeba przyznać, że Robert radzi sobie już bardzo dobrze. Rozumie praktycznie wszystko, a mowa wychodzi mu coraz lepiej – dodał Duchiński.
16 – latek przychylnych słów nie szczędził także Piotrowi Baronowi, który na niego w tym roku postawił – Z trenerem Piotrem współpracuje mi się bardzo dobrze, nie mogę o nim powiedzieć żadnego złego słowa. Gdyby nie on, to być może nie zaliczyłbym debiutu w PGE Ekstralidze w tym roku. Bardzo mu za to dziękuję. Zawsze przyjdzie, pomoże, coś powie. Świetnie pracował z tym torem, który był w tym roku bardzo powtarzalny. Mnie to cieszy, bo dzięki temu mogłem się świetnie spasować z nawierzchnią na Motoarenie – zaznaczył junior PRES Toruń.
Wychowanek toruńskiej ekipy w sezonie 2025 legitymował się średnią 0.694 pkt/bieg, a w klasyfikacji Red Bull Juniorskie Asy zajął siedemnastą lokatę. Jakie cele stawia sobie młodzian na kolejny sezon?
– Jeszcze nad tym nie myślałem, ale najfajniej byłoby utrzymać złoto Drużynowych Mistrzostw Polski. Indywidualnych celi na razie nie mam, ale dobrze byłoby poprawić swoją średnią biegową. Staram się zawsze pojechać jak najlepiej. Każdy wyciska z siebie ostatnie poty, żeby zdobyć jak najwięcej punktów. Na tym polega żużel. Musimy wsiąść na motocykl w marcu i zobaczymy, jak to będzie z tą formą. Jedno wiem na pewno – przejście Wiktora do Polonii spowoduje, że w Red Bull Juniorskich Asach będzie zacięty pojedynek o zwycięstwo. Na pewno ten program to jest dodatkowy smaczek i motywacja do osiągania jeszcze lepszych rezultatów. To fajny dodatek do spotkań – skwitował.
Metalkas 2.Ekstraliga – #POZPIL – składy [Grafika] Siódmą kolejkę M2E...
PGE Ekstraliga – Przemysław Pawlicki: Nawet mała zmiana w przygotowaniu...
Metalkas 2. Ekstraliga – #LODOST – składy [Grafika] Siódmą kolejkę...
Żużel – Paweł Przedpełski o powrocie do Torunia. „Zawsze wracają...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
