PGE Ekstraliga – Nazar Parnitskyi: Dopiero w ostatnim biegu czułem, że to jest to.

FOGO Unia Leszno walczyła do końca przy H4 przeciwko Bayersystem GKM-owi Grudziądz. Ostatecznie górą z pojedynku rezultatem 50:40 wyszli gospodarze. Po zawodach porozmawialiśmy z jednym z liderów gości, Nazarem Parnitskyi’m.

FOGO Unia Leszno przegrała wyjazdowe spotkanie z Bayersystem GKM-em Grudziądz różnicą dziesięciu oczek, jednak przez długi czas utrzymywała bliski kontakt z gospodarzami i stawiała trudne warunki. Po meczu głos w rozmowie z naszym portalem zabrał Nazar Parnitskyi, który podkreślał zarówno problemy z dopasowaniem sprzętu, jak i ogromną wolę walkę całej leszczyńskiej drużyny.

– Trochę poszliśmy nie w tę stronę z przełożeniami i dopiero na ostatni wyścig poczułem, że to jest dokładnie to, czego potrzebowałem. To nauka na przyszłość i następnym razem będziemy mądrzejsi – mówił zawodnik FOGO Unii.

Początek spotkania był wyrównany i leszczynianie długo utrzymywali się blisko gospodarzy. Zdaniem Parnitskyi’ego duży wpływ na końcowy rezultat miały jednak problemy kadrowe zespołu, w tym brak Janusza Kołodzieja.

– Na początku trzymaliśmy się blisko, ale wiadomo, że brak Janusza Kołodzieja był odczuwalny. Do tego doszedł upadek Piotra Pawlickiego, który kosztował nas sporo punktów. Szczerze mówiąc, byłem zaskoczony, że później w ogóle dalej jechał, bo miał problemy nawet z chodzeniem. A mimo to dalej wygrywał biegi i walczył z przodu. To pokazuje charakter tej drużyny – podkreślił Parnitskyi.

Młody zawodnik zaznaczył, że mimo trudniejszego okresu zespół nie zamierza się poddawać.

– Cały czas robimy wszystko, żeby osiągać jak najlepsze wyniki. Walczymy do końca w każdym meczu – dodał.

Parnitskyi podczas spotkania aż siedmiokrotnie pojawiał się pod taśmą, jednak – jak sam przyznał – nie stanowiło to dla niego większego problemu.

– Czułem się dobrze. Taka liczba startów mi nie przeszkadza – powiedział.

Dużym wyzwaniem okazał się natomiast sam tor w Grudziądzu, który tradycyjnie był bardzo twardy i wymagający pod względem ustawień motocykla.

– Mnie ten tor trochę zaskoczył. Raz wygrywałem, raz przegrywałem i nie wiedziałem do końca, w którą stronę iść z przełożeniami. Teraz już wiem, co zrobiłem źle i wyciągniemy z tego wnioski, żeby następnym razem uniknąć takich błędów – zakończył zawodnik FOGO Unii Leszno.

Marta Zielińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to