PGE Ekstraliga – Patrick Hansen: Obie strony są zadowolone.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa wygrał ostatni mecz dla siebie w sezonie i był o włos od sprawienia wielkiej niespodzianki i zesłania Gezet Stali Gorzów do Metalkas 2. Ekstraligi. Na zapleczu pojadą jednak Lwy i jak zdradza Patrick Hansen, skład będzie ambitny i co najważniejsze dowodzony przez niego.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa wygrał 45:44 wyjazdowe starcie z Gezet Stalą Gorzów, ale okazał się gorszy w dwumeczu i musiał pogodzić się z klęską i spadkiem do Metalkas 2. Ekstraligi. Losy cudu ważyły się w piętnastej gonitwie. Przez trzy okrążenia Lwy jechały po wielką sensacje, do której nie dopuścił Anders Thomsen. Duńczyk najpierw minął Jakuba Miśkowiaka, a następnie szarżował po pierwszą pozycję. Rohan Tungate po minimalnym kontakcie upadł na tor, a sędzia Kalwasiński nie miał wątpliwości i wykluczył Australijczyka. To dopełniło fatum spadku KRONO-PLAST Włókniarza z PGE Ekstraligi. Po zawodach głos zabrał menedżer Patrick Hansen.

– Decyzja była słuszna i nie miałem pretensji do Rohana. Nie mogłem ich mieć, bo mógłbym je mieć również do Jakuba Miśkowiaka, że dał się wyprzedzić. Moi zawodnicy walczyli i dali z siebie wszystko. Anders był bardzo szybki i obrał lepszą ścieżkę – tłumaczył na antenie Canal + Sport były już żużlowiec.

Menedżer Lwów przy okazji potwierdził, że nie zamierza opuszczać drużyny i pragnie ją poprowadzić w Metalkas 2. Ekstralidze.

– Zostaję, tyle mogę powiedzieć. Dogadaliśmy się, obie strony są zadowolone ze współpracy – rozpoczął – Skład na sezon 2027 wydaje się fajny. Dołączyłem do klubu w momencie, kiedy miałem wpływ na kadrę. Jedno miejsce mamy niepewne, ale skład prezentuje się fajnie. Mamy dobrych juniorów, którzy się rozwijają – skwitował Patrick Hansen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to