Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

PGE Ekstraliga - Patryk Dudek po meczu w Grudziądzu: W końcu przełamanie na tym torze.

Po zwycięstwie PRES Grupa Deweloperska Toruń na trudnym terenie w Grudziądzu, jednym z bohaterów spotkania był Patryk Dudek, który może zaliczyć swój występ do bardzo udanych. Doświadczony torunianin nie ukrywał zadowolenia ze swojego wyniku – szczególnie, że w przeszłości tor w Grudziądzu sprawiał mu sporo problemów.

Jestem bardzo zadowolony zarówno ze swojego wyniku, jak i z przebiegu całego meczu. W końcu udało się lekko przełamać na tym torze, bo bywało tu ze mną różnie. Tego dnia wyjątkowo dobrze wszystko się zgrało – przyznał po spotkaniu Dudek w rozmowie z ŻużelNews.pl.

Choć tor był przygotowany poprawnie, nie obyło się bez trudności, z którymi musieli zmierzyć się wszyscy zawodnicy – Było widać, że trochę podskakujemy na wyjściach, więc nie da się ukryć, że tor miał swoje fale. To nie ułatwia jazdy, ale warunki były równe dla wszystkich. Trzeba było się dostosować i szukać najlepszych rozwiązań  – dodał zawodnik PRES Grupa Deweloperska Toruń.

Dudek podkreślił również, że sukces torunianom nie przyszedł łatwo. Grudziądzanie postawili twarde warunki zwłaszcza w końcówce meczu, mimo wcześniejszej przewagi Aniołów – Końcówka była bardzo nerwowa. Gospodarze po przerwie zaczęli się lepiej spasowywać z torem i ich motocykle lepiej pracowały. Na szczęście udało się dowieźć zwycięstwo i trzy punkty. To był nasz cel – zaznaczył.

Pytany o słabszy pierwszy wyścig w swoim wykonaniu wyjaśnił – Drugie pole na początku zawodów nie było zbyt korzystne – myślę, że to też miało wpływ. Tamten bieg po prostu nie wyszedł najlepiej, ale dalej było już zdecydowanie lepiej – podkreślał.

Niecodziennym momentem meczu była dłuższa przerwa po 11. biegu, spowodowana zamieszaniem na trybunach. Dudek jednak nie łączył tego bezpośrednio z wahaniami formy w końcówce – Nie wiem, czy ta przerwa nas zdekoncentrowała. Każdy z nas szukał optymalnych ustawień, ja też miałem swoje sprawy w parkingu. Na pewno gospodarze złapali wiatr w żagle, ale najważniejsze, że finalnie to my wygraliśmy z bonusem. A to się liczy najbardziej – podsumował z uśmiechem.

Marta Zielińska

Postaw mi kawę na buycoffee.to