PGE Ekstraliga – Motor Lublin zdeklasował Włókniarz!

Platinum Motor Lublin nie dał szans Tauron Włókniarzowi Częstochowa. Obecni Mistrzowie Polski wygrali pewnie, dopisując na swoje konto cenne trzy punkty.

Kolejny żużlowy weekend kończyliśmy starciem wagi ciężkiej. Platinum Motor Lublin podejmował u siebie Tauron Włókniarz Częstochowa. Obecni Mistrzowie Polski chcieli bardzo dać zebranym na Alejach Zygmuntowskich 5 fanom wiele powodów do radości. Samo spotkanie miało sporo podtekstów, jeśli chodzi o powrót na Lubelski tor Maksyma Drabika i Mikkela Michelsena w barwach Częstochowskich Lwów.

Spektakl otwieraliśmy gwiazdozbiorem, a oczko uwagi przykuwał nie kto inny jak były kapitan Motoru – Michelsen. Całą stawkę przymknął jednak Jack Holder, który niezagrożony pomknął po trójkę. Gości do kreski męczył Jarosław Hampel, lecz bez skutku. Remisowo na start. Bieg juniorski zapowiadał się nie mniej ciekawie, pod taśmą stanęła śmietanka polskiej juniorki. Mateusz Cierniak ze startu wystrzelił nie dając szans rywalom. Kacper Grzelak natomiast nie potrafił znaleźć recepty na Włókniarzy i padł drugi podział punktów. Przedostatni wyścig kolejki, przyniósł nam pierwszą tego dnia wygraną drużynową autorstwa Platinum Motoru Lublin. Ta jednak wcale łatwo nie przyszła, bowiem atakami do kreski Bartosza Zmarzlika nękał Leon Madsen. Czwarte ściganie raz jeszcze na swoja korzyść rozstrzygnęli miejscowi, a ku uciesze fanów Motoru na tablicy wyników widniał rezultat 15:9.

Po równaniu podopieczni Macieja Kuciapy trzymali się dobrych ustawień, a ponadto rywalizacja w Lublinie wkroczyła na jeszcze wyższy poziom. Niesamowite ściganie dali nam Drabik i Holder, z którego lepiej wyszedł Maksym. Koniec końców lepiej rozegrały to Koziołki, powiększając przewagę o kolejne dwa oczka. Show w kolejnym wyścigu dali nam także Zmarzlik i Michelsen. Trzykrotny Mistrz świata gonił jak szalony za Duńczykiem, lecz na marne. Cudowne ściganie, okraszone pierwszą wygraną drużynową Włókniarza. Na tą Koziołki natychmiast odpowiedziały tym samym, przez co mamy status-quo. 25:17 dla Motoru po siedmiu biegach co sprawiało, iż zauważalne było zaniepokojenie w szeregach Lwów.

Emocje w obu drużynach sięgały zenitu, a miejsca w ósmym biegu zabrakło dla Mateusza Cierniaka. Sędzia zarządził powtórkę w pełnym składzie, a tą w niesamowitym stylu rozegrali Lublinianie. Junior Motoru pewnie jechał pierwszy, a pogonią wprost fenomenalną popisał się Bartosz Zmarzlik. Napędzał się przez trzy okrążenia, aż w końcu minął oba Lwy. Przewaga wzrosła już do 12 oczek. Lech Kędziora musiał kombinować, bowiem rywale odjeżdżali. Niewiele zmieniło się w kolejnym ściganiu, gdyż Dominik Kubera minął Jakuba Miśkowiaka na kresce, co za walka. Platinum Motor Lublin jest niesamowicie mocny. Minimalne pocieszenie Lwom dał Leon Madsen, który wygrał pewnie bieg, jednak podział punktów nic nie dawał jego ekipie. Trzecia kolejka totalnie odwróciła tok tego spotkania. Gospodarze odskoczyli, a gościom będzie niezwykle ciężko.

Sygnał do walki w jedenastej odsłonie dał swoim kolegom Mikkel Michelsen. Duńczyk wygrał bez większych problemów z gospodarzami, lecz Maksym Drabik nie dołączył do niego. Jedynie kolejny remis, przybliżający do wiktorii za trzy Motor. Tą przypieczętował Jack Holder. Deklasacja w wykonaniu Lublinian. Po fazie zasadniczej aż 47:31 dla miejscowych. W biegach nominowanych zawodnicy Macieja Kuciapy i Jacka Ziółkowskiego nie spuścili z tonu i wygrali aż 54:36, a ozdobą całego meczu była finałowa odsłona!

Do wiktorii Motor poprowadził kwartet seniorski który wywalczył łącznie aż 42 oczka z czteroma bonusami. Mateusz Cierniak zdobył 8+1, w trzech startach. Natomiast Włókniarz mógł liczyć jedynie na Mikkela Michelsena, autora 11 punktów.

Platinum Motor Lublin: 54 pkt
9. Jarosław Hampel – 4 (0,1,1,2)
10. Dominik Kubera – 12 (3,3,3,1,2)
11. Jack Holder – 10+2 (3,1,1*,3,2*)
12. Fredrik Lindgren – 10+1 (1,3,2,1*,3)
13. Bartosz Zmarzlik – 10+1 (3,2,2*,3,0)
14. Mateusz Cierniak – 8+1 (3,2*,3)
15. Kacper Grzelak – 0 (0,0,-)
16. Bartosz Bańbor – 0 (0)

Tauron Włókniarz Częstochowa: 36 pkt
1. Mikkel Michelsen – 11 (2,3,0,3,3)
2. Jakub Miśkowiak – 4+1 (0,1,2,1*,0)
3. Kacper Woryna – 5+1 (1*,0,1,2,1)
4. Maksym Drabik – 3 (1,2,0,0)
5. Leon Madsen – 8 (2,2,3,0,1)
6. Franciszek Karczewski – 1+1 (1*,0,0)
7. Kacper Halkiewicz – 4 (2,0,2)
8. Bartosz Śmigielski – NS

Bieg po biegu:
1. (68,33s) Holder, Michelsen, Woryna, Hampel – 3:3 – (3:3)
2. (68,28s) Cierniak, Halkiewicz, Karczewski, Grzelak – 3:3 – (6:6)
3. (67,86s) Zmarzlik, Madsen, Lindgren, Miśkowiak – 4:2 – (10:8)
4. (67,69s) Kubera, Cierniak, Drabik, Karczewski – 5:1 – (15:9)
5. (67,50s) Lindgren, Drabik, Holder, Woryna – 4:2 – (19:11)
6. (67,33s) Michelsen, Zmarzlik, Miśkowiak, Grzelak – 2:4 – (21:15)
7. (67,56s) Kubera, Madsen, Hampel, Halkiewicz – 4:2 – (25:17)
8. (68,14s) Cierniak, Zmarzlik, Woryna, Drabik – 5:1 – (30:18)
9. (67,43s) Kubera, Miśkowiak, Hampel, Michelsen – 4:2 – (34:20)
10. (67,05s) Madsen, Lindgren, Holder, Karczewski – 3:3 – (37:23)
11. (67,56s) Michelsen, Hampel, Lindgren, Drabik – 3:3 – (40:26)
12. (67,18s) Holder, Halkiewicz, Miśkowiak, Bańbor – 3:3 – (43:29)
13. (67,25s) Zmarzlik, Woryna, Kubera, Madsen – 4:2 – (47:31)
14. (67,72s) Lindgren, Holder, Woryna, Miśkowiak – 5:1 – (52:32)
15. (67,13s) Michelsen, Kubera, Madsen, Zmarzlik – 2:4 – (54:36)

Autor: gurustats.pl
Postaw mi kawę na buycoffee.to