Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

PGE Ekstraliga – Robert Kościecha: Lubię wyzwania.

Bayersystem GKM Grudziądz w przyszłym sezonie z nieco odmienionym zestawieniem będzie chciał namieszać w czołowej czwórce. Robert Kościecha już teraz cieszy się na nowe wyzwanie jakie stanie przed nim.

W Grudziądzu od dwóch sezonów wyniki lokalnego Bayersystem GKM-u cieszą coraz bardziej fanów czarnego sportu. „Gołębie” po piątym miejscu w 2024, wynik ten poprawiły przed rokiem plasując się na czwartej lokacie. Passę oczekiwania na fazę play-off złamał Robert Kościecha, który zastąpił Janusza Ślączkę. Mimo coraz lepszych wyników, były żużlowiec nie ukrywa, że ciągle się uczy – Myślę, że jest kilka decyzji, które z perspektywy czasu, bym zmienił. Jest to nauka na przyszłość i zanotowałem to już w swoim zeszycie. Cały czas uczę się być pierwszym trenerem zespołu, więc staram się jak najwięcej wciągać wniosków z tego co robię. Prowadzenie drużyny łatwe nie jest. Musisz podjąć wiele decyzji w krótkim czasie. Wierzę, że to wszystko będzie pozytywnie wpływać na moje przyszłe decyzje – powiedział na łamach GKM TV.

Opiekun grudziądzan daleki był od szumnych zapowiedzi, że Bayersystem GKM zdobędzie medal. Dla szkoleniowca co innego jest priorytetem, choć jak zaznaczył krążek DMP śni mu się od jakiegoś czasu – Podstawowym celem na sezon 2026 to odjechać go zdrowo. Nasz sport charakteryzuje się tym, że nie mamy zmian jak w piłce i musimy liczyć, że nasi zawodnicy przejadą całe rozgrywki zdrowo. Na pewno ten medal DMP mi się śni, tak samo jak i większości osób związanych z klubem. Będę robił wszystko, żeby ten krążek dla Grudziądza wywalczyć. Nie po to dokonaliśmy takich transferów, żeby myśleć o dolnej czwórce. Walczymy o to, żeby te medale w końcu zawisły na naszych szyjach – podkreślił.

Kościecha jak już zdradzał Marcin Murawski aktywnie brał udział w budowaniu zespołu na kolejny sezon. Ten zasilił m.in. Maksym Drabik czy Bastian Pedersen. Pierwszy trener „Gołębi” nie boi się budowania atmosfery w ekipie – Lubię wyzwania i nowych zawodników pod moimi skrzydłami. Lubię jak coś się dzieje, nie przepadam za stagnacją. Takie nowe wyzwania powodują we mnie większa motywację do pracy czy samorozwoju. Wtedy mogę pokazać, że się da – rozpoczął – Kibiców mogła zdziwić informacja o przyjściu do nas Bastiana Pedersena, jednak ja bardzo cieszę się z finalizacji tego transferu. Dodatkowo mamy Beau Baileya, z czego bardzo się cieszę. Trudno teraz powiedzieć, czy trafi on od razu do pierwszego składu. Na pewno nie chcę nakładać na niego zbyt dużej presji. Jesteśmy w stałym kontakcie, a gdy sezon się zacznie zamieszka w Grudziądzu, więc będę miał go cały czas pod ręką – zadeklarował.

Były żużlowiec odniósł się w wywiadzie do powracającego przepisu o zagranicznym juniorze. Z niego w Grudziądzu bez problemu mogliby skorzystać – Na pewno przepis o zagranicznym juniorze to handicap dla trenerów, którzy jak ja mają z kogo wybierać. Mogę zarówno skorzystać z krajowego U24 jak i zagranicznego tak samo w formacji juniorskiej. Z pewnością daje to spore możliwości taktyczne przed każdym meczem, jednak ja ten przepis neguje. Wolałbym, żeby Polacy jeździli pod numerami juniorskimi i raczej w tę stronę będę szedł w trakcie nadchodzącego sezonu – skwitował.

Nie zabrakło także tematu obiektu przy Hallera 4. Ten w zeszłym sezonie pokazał swoją atrakcyjną stronę dla widowisk. Nie inaczej ma być i tym razem, jednak Kościecha liczy, że uda mu się razem z ekipą zaskoczyć przyjezdnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to