Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

PGE Ekstraliga – Robert Kościecha z uznaniem dla Betard Sparty. „To najmocniejszy zespół w lidze.”

Bayersystem GKM Grudziądz sprawił dużą niespodziankę, pokonując Betard Spartę Wrocław. Po meczu ogromnej radości nie krył trener gospodarzy Robert Kościecha, który podkreślał klasę rywala i wagę tak ważnego zwycięstwa.

W ostatnich latach pojedynki Bayersystem GKM-u i Betard Sparty przynosiły sporo emocji. Nie inaczej było i tym razem. Zwycięsko z trudnej batalii wyszli gospodarze, a to jak wiele znaczą te dwa punkty dopisane do tabeli przez „Gołębie” najlepiej obrazuje wypowiedź Roberta Kościechy w rozmowie z naszym portalem.

– Jeszcze do końca to do mnie nie dociera, że udało się wygrać z Wrocławiem. Moim zdaniem to w tym momencie najmocniejszy zespół w PGE Ekstralidze. Mają bardzo wyrównany skład i pokazują to w każdym meczu – mówił szkoleniowiec GKM-u.

Dla grudziądzan ostatnie dni były znakomite wcześniej zanotowali dobre spotkanie w Zielonej Górze, a teraz dołożyli zwycięstwo z jednym z głównych kandydatów do tytułu.

– Mamy naprawdę dobry tydzień. Najpierw wyjazd, teraz mecz u siebie z tak mocnym rywalem. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa – dodał Kościecha.

Szkoleniowiec odniósł się również do ustawienia składu, w tym rotacji na pozycjach juniorskich.

– Na ten moment wygląda to dobrze, choć nie jest jeszcze idealnie, bo chłopacy wciąż gubią punkty. Cieszy mnie jednak, że robią swoje. Mówiłem, żeby dać im czas – zarówno Bastianowi, jak i Maxowi – i na naszym torze zaczynają się rozkręcać -podkreślił.

Spotkanie do najłatwiejszych dla miejscowych bez dwóch zdań nie należało. W pewnym momencie Betard Sparta zbliżyła się na zaledwie dwa punkty i końcówka zapowiadała się bardzo nerwowo.

– Była chwila nerwów, kiedy Wrocław nas doszedł. To zespół naszpikowany zawodnikami światowej czołówki, więc było wiadomo, że w końcu się dopasują. Moim celem było, żeby po pierwszej serii prowadzić i to się udało. Wiedziałem jednak, że oni wrócą do gry – tłumaczył trener GKM-u.

Ostatecznie to gospodarze lepiej wytrzymali końcówkę spotkania i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

– Najważniejsze, że wytrzymaliśmy tę końcówkę i dowieźliśmy wynik. To dla nas bardzo cenne zwycięstwo – zakończył Kościecha.

Marta Zielińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to