Speedway 2. Ekstraliga – Jasiński: „Z trenem Chomskim nie mam zbyt dobrej relacji.”

Wiktor Jasiński w przyszłorocznych rozgrywkach poszuka dobrej dyspozycji pod wodzą Mariusza Staszewskiego. Wychowanek Stali Gorzów nie ukrywa, że jego kontakty z pierwszym trenerem swojej macierzystej ekipy nie układają się najlepiej.

Arged Malesa Ostrów na rok 2024 założyła sobie bardzo ambitny cel jakim jest awans do PGE Ekstraligi. Włodarze do niedawna mieli wręcz idealnie skompletowany skład i pozostawało jedynie czekać na początek treningów, a następnie rozgrywek. Sprawy nieco pokomplikowała kara za brak szkolenia, a dokładniej ponad 340 tysięcy do zapłacenia. W związku z tym Waldemar Górski musiał przystać na ofertę wypożyczenia Jakuba Krawczyka złożoną przez Betard Spartę Wrocław. Oczywiście ostrowianie nadal w obwodzenia mają braci Szostaków czy innych zdolnych wychowanków, jednak Ci nie mają aż tyle obycia w meczach o stawkę.

Tym samym większa odpowiedzialność spada na seniorów, a także Wiktora Jasińskiego, który otwarcie przyznaje, że liczy na pomoc ze strony Mariusza Staszewskiego – Jestem trochę starszy od nich [juniorów Arged Malesy dop.Red.], ale jeśli chodzi o sezony na żużlu, to następny będzie dla mnie dopiero piątym. Dlatego pod tym względem jestem jeszcze młody. Szukam dla siebie odpowiednich pozycji na motocyklu. Uważam, że taki szkoleniowiec potrafi takiego zawodnika jak ja odpowiednie poukładać – dodał w rozmowie z kurierostrowski.pl.

Jednocześnie wychowanek Stali Gorzów wbija szpilkę Stanisławowi Chomskiemu – Z trenerem Chomskim nie mam zbyt dobrej relacji, dlatego być może moja decyzja była taka, a nie inna. Uważam, że Piotr Paluch może lepiej wpłynął na mój rozwój, niż główny szkoleniowiec ebut.pl Stali Gorzów – wyjaśnił żużlowiec.

23 – latek wrócił także do sezonu 2023. W nim miewał bardzo dobre występy jak chociażby w Grudziądzu, gdzie zanotował osiem oczek, a także te o wiele gorsze. Jak sam zaznacza – Bardzo chciałem punktować w lidze. W Gorzowie posiadałem pewne miejsce, jednak być może miałem odrobinę zbyt gorącą głowę. Trochę też przeszkadzałem swoim kolegom z drużyny. Gdy znalazłem spokój, przytrafiła się seria wypadków i skasowałem trzy motocykle. Udało mi się wrócić, ale w fazie play-off moja forma nie była tak stabilna, jakbym chciał – podsumował nabytek Arged Malesy Ostrów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to