Luke Becker o powrocie do Orła Łódź

Speedway 2. Ekstraliga - Luke Becker o powrocie do Orła: „W takim otoczeniu mogę się rozwijać.”

Za Amerykańską nadzieją czarnego sportu udany sezon w barwach Enea Falubazu Zielona Góra. Mimo dobrych rezultatów musiał on zmienić barwy klubowe, a starym-nowym klubem Kalifornijczyka okazał się Orzeł Łódź. Zawodnik zdradził powody czemu zdecydował się na taki ruch.

Enea Falubaz Zielona Góra sezon 2023 zakończył w wielkim stylu. Popularne Gryzonie nie przegrały nawet jednego meczu w drodze po awans do PGE Ekstraligi. Niezwykle ważną rolę zagrał w nim Luke Becker. Amerykanin po zmianie barw klubowych z łódzkich na zielonogórskie dowiódł o swojej wartości, będąc mocnym punktem drużyny Tomasza Szymankiewicza. 25 – latek rodem z Kalifornii notował średnią na poziomie 2.052 pkt/bieg co było najlepszym rezultatem pośród zawodników do lat 24. Mimo tak dobrych rezultatów nie mógł on liczyć na miejsce w przyszłorocznym składzie, te dostali jeszcze lepsi od niego Rasmus Jensen i Przemysław Pawlicki.

W związku z tym Becker wszedł na rynek transferowy jako bardzo łakomy kąsek dla klubów zaplecza elity. Od samego początku chodziły pogłoski o rzekomym powrocie Jankesa na stadion w Łodzi, które oficjalnego potwierdzenia doczekały się już podczas listopadowego okienka transferowego. Sam Becker w rozmowie z klubową stroną – orzel.lodz.pl zdradził przyczyny swojej decyzji – Powodów jest w sumie kilka. Przede wszystkim zacząłbym od tego, że uwielbiam jeździć na łódzkim torze. Po drugie spędziłem w tym klubie dwa lata i mam naprawdę świetne wspomnienia. W związku z tym wiedziałem, że powrót do Orła na obecnym etapie mojej kariery będzie najlepszym rozwiązaniem. Uznałem, że to właśnie w tym klubie będę czuć się najbardziej komfortowo. Orzeł jest naprawdę dobrze zarządzany i profesjonalny. Jestem przekonany, że właśnie w takim otoczeniu mogę się rozwijać – powiedział żużlowiec.

25 – latek odsłonił także karty, jeśli chodzi o jego trening. Jak sam wspomina w dużej mierze opiera go o bieganie i jazdę na motocrossie – Jestem w rytmie treningowym od momentu, kiedy wróciłem do domu. Uważam zresztą, że już w tej chwili moja kondycja fizyczna jest naprawdę dobra. Zawsze uwielbiałem biegać, więc robię to praktycznie codziennie, a do tego dodaję jeszcze inne ćwiczenia. Staram się też dwa, trzy razy w tygodniu jeździć na motocrossie. Wychodzę z założenia, że to doskonały pomysł, bo pracują wtedy te same mięśnie co podczas rywalizacji na żużlu. Poza tym dbam o to, by mieć cały czas kontakt z motocyklem żużlowym i dlatego staram się korzystać z każdej okazji do startów w zawodach lub treningach. Dzięki temu mogę przetestować wiele różnych rozwiązań i mieć pewność, że będę w stu procentach gotowy, gdy wystartuje sezon w Europie – podsumował Luke Becker.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to