zuzelnews.pl

Żużel – Cierniak: „Nic nie smakowałoby lepiej niż to”

Za Mateuszem Cierniakiem niezwykle udany sezon. Zawodnik kończący wiek juniora czego się nie dotknął zamieniał w złoto. Młodzian nie zapomina o wsparciu od Bartosza Zmarzlika, które jest niezwykle cenne dla niego.

Platinum Motor Lublin w bardzo pewnym stylu zatrzymał zapędy Betard Sparty Wrocław. Finał PGE Ekstraligi nie był tak emocjonujący jakby mógł być, bowiem ekipa z Dolnego Śląska zmagała się z plagą kontuzji. Fakt ten skrzętnie wykorzystały Koziołki, a o tym nieco więcej w rozmowie ze swoim sponsorem orlenteam.pl zdradził Cierniak.

„Był to bardzo dobry sezon dla całej drużyny. Jechaliśmy równo. Jeśli ktoś zawodził, to inni nadrabiali, co jest ważne. Z siebie też jestem zadowolony, może poza kilkoma meczami, które mi nie wyszły. Większość sezonu odjechałem bardzo dobrze. Mi zeszłoroczny tytuł smakował chyba lepiej, a na pewno inaczej, bo był to pierwszy złoty medal dla Motoru i w dodatku zdobyty po odrobieniu dużej straty punktowej.”

Dla 21- latka kluczowe były także starty w SGP2, gdzie bronił mistrzowskiego tytułu z pełnym powodzeniem, a w swojej gablocie po pięknej walce zawiesił drugi złoty krążek mistrzostw świata juniorów.

„Zdecydowanie ten drugi (smakuje lepiej dop. Red.). Pierwszy tytuł był dla mnie wyjątkowy, bo od początku kariery marzyłem o tym, żeby jeździć w mistrzostwach świata juniorów. W 2021 roku w Krośnie z dziką kartą zająłem drugie miejsce, więc apetyt urósł jeszcze bardziej. Rok później udało się zdobyć złoto. Zdecydowanie lepiej smakował drugi tytuł, bo to była droga przez mękę. Ostatni turniej przysporzył ogromnych emocji. Udało się obronić złoto na koniec mojej juniorskiej przygody i chyba nic nie smakowałoby lepiej niż to. Ostatecznie udało się obronić złoto. Sam turniej nie nałożył na mnie jakiejś presji, ale w końcówce chyba za bardzo chciałem. Byłem bardzo blisko sukcesu. Wkradły się we mnie nerwy i dekoncentracja. Pozwoliłem emocjom nade mną zapanować, chociaż zwykle udaje mi się tego uniknąć. Nauczyłem się nad sobą panować. Czasem, gdy się zdenerwuje, to wyżywam się na czymś i od razu wracam do pracy nad sprzętem. To pomaga w utrzymaniu koncentracji. Nauczyłem się też oddzielać to co w parkingu i na torze od tego, co dzieje się wokół.”

Zawodnik Mistrzów Polski nie zapomniał wspomnieć o niezwykle cennej pomocy ze strony czterokrotnego już mistrza świata Bartosza Zmarzlika – Bartek bardzo dużo mi w tym sezonie pomaga. Mnóstwo czasu poświęcamy na rozmowy na temat przełożeń, silników, sprzętu czy samej jazdy. Jestem mu bardzo wdzięczny, bo jak tylko o coś go pytam, to zawsze służy mi wskazówkami. Żużel to sport indywidualny, więc nie zawsze wsparcie od kogoś innego wystarcza, ale wiem, że mogę na nim polegać. Cała nasza drużyna w tym roku świetnie się dogadywała i pokazał to końcowy wynik – zakończył Cierniak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to