Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Jack Holder: Spróbujemy ponownie odebrać zwycięstwo Polakom na ich terenie.

Drużynowy Puchar Świata po trzyletniej przerwie wraca do kalendarza zastępując Speedway of Nations. W warszawskim wielkim finale, tytułu bronić będą Polacy, jednak wielkie zakusy na odebranie im miana najlepszej ekipy mają Australijczycy. Głośno o celach Kangurów powiedział Jack Holder.

Jako gospodarz najważniejszej żużlowej imprezy w sezonie 2026, Żużlowa Reprezentacja Polski z automatu otrzymała miejsce w Wielkim Finale na Stadionie Narodowym. Obok biało-czerwonych znajdują się w nim także Australijczycy, którzy w Toruniu podczas zeszłorocznego Speedway of Nations okazali się najlepsi. Drugi złoty krążek, kangury bardzo ucieszył, jednak jak zdradza Jack Holder jest coś na co czekają zdecydowanie dłużej. Mowa oczywiście o triumfie w DPŚ.

Ostatni raz Australijczycy Puchar im. Ove Fundina wznieśli w górę ponad 20 lat temu. Co prawda kadra Marka Lemona plasowała się na przestrzeni czasu od 2002 roku aż siedmiokrotnie na podium, tak cel pozostaje niezmienny.

– Wygraliśmy już dwukrotnie Speedway of Nations, następnym krokiem jest dla nas triumf w Drużynowym Pucharze Świata. Pięcioosobowy format to coś świetnego. Sam finał z kolei odbędzie się w Warszawie na tymczasowym owalu, a kilku z naszych chłopaków bardzo lubi takie obiekty. Spróbujemy ponownie odebrać zwycięstwo Polakom na ich terenie – zadeklarował młodszy z braci Holderów na łamach fimspeedway.com.

W oczach ekspertów czy fanów, reprezentacja Australii ma spore szansę na końcową wiktorię. Mark Lemon do dyspozycji będzie miał wicemistrza świata – Brady’ego Kurtza, a także minionych triumfatorów rundy Grand Prix w Warszawie – Jacka Holdera, Jasona Doyle’a czy Maxa Fricke’a. Jednak nie tylko wspomniani zawodnicy zgłaszają akces do kadry. Do drzwi pukają chociażby Keynan Rew, Rohan Tungate, Chris Holder czy Jaimon Lidsey.

– Nie przywiązujemy zbytniej wagi do tego, co mówią eksperci. My chcemy przemówić naszymi wynikami na torze. Rywale mogą się nas obawiać – rozpoczął – Zdecydowanie mamy świetną grupę zawodników, którzy będą walczyć o miejsce w kadrze. Kilku chłopaków radzi sobie naprawdę dobrze, ale DPŚ to zupełnie inny poziom. Kluczowe będzie sprawdzenie, kto jak sobie radzi z presją, jednak ostateczny wybór nie zależy ode mnie. Ze swojej strony mogę zapewnić, że dam z siebie absolutne sto procent. Ostateczny głos należy do Marka Lemona – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to