Żużel – Jacob Thorssell: Wyjątkowy sezon.

Wybrzeże Gdańsk dopięło swego i wywalczyło awans do Metalkas 2. Ekstraligi. Kluczową rolę w sukcesie pomorzan odegrał Jacob Thorssell. Szwed rozgrywki zakończył z mianem najlepszego i najskuteczniejszego zawodnika. Jak sam podkreśla, to były niezwykle udane miesiące dla niego.

33 – letni zawodnik rodem z Arvidaberg wystąpił we wszystkich szesnastu meczach Wybrzeża zdobywając aż 168 oczek i 16 bonusów. To przełożyło się na średnią na poziomie 2,592 pkt/bieg, czyniącą go najlepszym zawodnikiem rozgrywek. Co warto podkreślić Thorssell na domowym obiekcie przy ulicy Zawodników mógł się pochwalić niebotycznym wynikiem – 2,938 pkt/bieg, najlepszym od lat odnotowanym w polskim czarnym sporcie. Jak sam podkreślił w rozmowie z klubowymi mediami.

– Czy to był mój najlepszy sezon? Prawdopodobnie tak. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że był wyjątkowy. Może teraz dostanę nawet swoje graffiti w tunelu? Zobaczymy – rozpoczął z uśmiechem na twarzy i odniósł się w kwestii swojego pozostania w zespole Lecha Kędziory – Najważniejsi są jednak kibice i to, że mogliśmy dać im powody do radości. Czy zostanę tutaj na sezon 2027? Na razie niczego jeszcze nie podpisałem. Rozmawialiśmy jednak na ten temat i myślę, że zostanę. Zobaczymy, co przyniosą najbliższe tygodnie – podkreślił.

Thorssell przy okazji rozmowy podsumował sezon i podkreślił, że w klubie od samego początku do końca panowało przekonanie w realizacji założonego sobie celu.

– Czuję się świetnie, jestem przede wszystkim bardzo zadowolony, że ten sezon dobiegł końca. Nie mógłbym być bardziej dumny z całego zespołu. Każdy wykonał swoją robotę. Oczywiście, nie wszystko w trakcie sezonu układało się idealnie, ale najważniejsze, że zakończyliśmy go w taki sposób. Jestem z tego naprawdę bardzo zadowolony. Czy czułem presję przed tym meczem? Oczywiście. Mieliśmy bardzo dużo do stracenia. Wcześniej walczyliśmy z nimi w Gdańsku i wiedzieliśmy, jak ważne będzie to spotkanie. W ostatnich meczach musieliśmy dać z siebie wszystko. Przyjechaliśmy tutaj po to, żeby ich pokonać i zakończyć tę rywalizację po naszej myśli. Udało się, więc mogę tylko powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwy Presja była ogromna, bo wiedzieliśmy, że rywal może nam to zabrać. Ostatecznie jednak wykonaliśmy zadanie. Jestem naprawdę bardzo zadowolony – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to