Żużel – Jan Kvech: Postaram się znaleźć to, czego mi brakowało.

W sezonie 2026, Jan Kvech powalczy na torach Metalkas 2. Ekstraligi. Były uczestnik cyklu Speedway Grand Prix o roku spędzonym w Toruniu mówi w samych superlatywach. 24 – latek nie tylko zgarnął złoty medal DMP, ale także „szczakiela” za bieg sezonu wespół z Antonim Kawczyńskim.

Dla Jana Kvecha sezon 2025 był pod wieloma względami szczególny. Przede wszystkim, całkiem skuteczną jazdą przyczynił się do złotych medali dla PRES Grupa Deweloperska Toruń, a na dodatek razem z Antonim Kawczyńskim zgarnęli statuetki na gali PGE Ekstraligi za bieg sezonu. Jak opowiada sam Kvech na łamach ekstraliga.pl – Dla mnie to jest bardzo duża niespodzianka. To, że w ogóle mogłem wejść na podium, to coś niesamowitego. Bardzo się cieszę, że ten bieg, który pojechaliśmy z Antonim Kawczyńskim, się podobał. Na tak fajnym torze, który był do ścigania, przed taką publicznością, która była na tym meczu. Po prostu daliśmy z siebie wszystko i udało nam się ten bieg wygrać na 5:1. Nie było to łatwe, było bardzo dużo mijanek. To jest show, które też chcemy robić na torze i będę się starał robić więcej takich biegów, żeby kibicom się podobało – podkreślał.

Sam zawodnik po sezonie 2025, stracił status U24, a co za tym idzie musiał sobie poszukać nowych barw klubowych. Czech zdecydował się na powrót do Rybnika, gdzie jak podkreśla, chce złapać nowego rozpędu – Niestety muszę zrobić jeden krok w tył i będę się później starał zrobić dwa w przód. Schodzę do METALKAS 2. Ekstraligi, ale cóż, postaram się znaleźć to, czego mi brakowało i wrócić mocniejszy – rozpoczął – Cele mam cały czas. Jakbym zdobył Mistrza Świata, to bym powiedział: „Udało mi się to zrobić, byłem w tym sezonie najlepszy na świecie”. Taki jest mój cel, to chcę zrobić i tego chcę się trzymać. Po prostu trzeba zbierać doświadczenie, wykorzystać je, poprawiać formę, jazdę i minimalizować błędy – zaznaczył.

Kvech mimo konieczności odejścia pobyt w Toruniu wspomina bardzo dobrze – Nie będę teraz wszystkiego wymieniać, bo nie chcę o niczym zapomnieć, a tyle mam tych wspomnień. Powiem tylko, że z PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruń nie mam żadnego złego wspomnienia. Cieszę się, że mogłem pojechać o złoto, pomóc drużynie, współpracować z takimi dobrymi zawodnikami, z klubem, trenerem, fizjoterapeutami – nie chcę o nikim zapomnieć i przede wszystkim kibicami, którzy nas wspierali przez cały sezon – powiedział.

Zakończony sezon nie oznacza przerwy dla sympatycznego Czecha. Ten teraz musi zadbać o swoje ciało, które mocno odczuło trudy rozgrywek – Muszę przejść operację barku, bo mam problem z tego sezonu. Dobrze wyszło, że mogłem dojechać do końca. Nie było to idealne, wiem, że czasami też mogłem pojechać lepiej, tylko że przez tę kontuzję nie mogłem. Bardzo się cieszę, że w ogóle mogłem dojechać do końca sezonu i wykonać tę operację dopiero po sezonie. Teraz będzie bardzo ciężki okres, żeby wyleczyć tę kontuzję, dobrze to rehabilitować i po prostu dobrze się przygotować do następnego sezonu – to jest dla mnie najważniejsze – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to