Żużel – Kim Nilsson: Każdy zdaje sobie sprawę z ryzyka.

Ostatnie dramatyczne wypadki Patryka Budniaka i Karela Prusy stworzyły sporą dyskusję w całym żużlowym środowisku. Czarny sport choć piękny jest wysoce niebezpieczny. Kim Nilsson zwraca uwagę na pewien detal, że strach jest nieodłącznym elementem tej rywalizacji.

Miniony weekend był bardzo pechowy to trzeba sobie powiedzieć otwarcie. Dwa piekielnie groźne upadki, zakończone poważnymi operacjami i walką o życie zawodników. Nie tak sobie swoje zawody wyobrażali Karel Prusa czy Patryk Budniak. Ryzyko upadku jednak niestety zawsze jest, o czym w rozmowie ze speedwayfans.se powiedział Kim Nilsson. Szwedzki zawodnik choć mocno poruszony sytuacjami swoich młodszych kolegów, podkreśla, że strach jest nieodłącznym elementem zawodów żużlowych.

– Oczywiście każdy zdaje sobie sprawę z ryzyka. Ale nie można zbyt długo się nad tym zastanawiać, bo wtedy nie dałoby się dalej tego robić – rozpoczął – Kluczowe jest odpowiednie zabezpieczenie torów, infrastruktury wokół nich, stan nawierzchni oraz przepisy dotyczące niebezpiecznej jazdy, które być może powinny być bardziej rygorystyczne. Z drugiej strony wiele sytuacji trudno ocenić z perspektywy sędziego – podkreślił.

Głos zabrał także Casper Henriksson, niegdysiejszy kolega klubowy Patryka Budniaka z Ultrapur Omegi Gniezno – Człowiek zdaje sobie sprawę z ryzyka, na jakie się naraża, uprawiając żużel. Ale jeśli ktoś codziennie o tym myśli, to nie powinien dalej się ścigać, bo wtedy w głowie pojawia się strach i niepewność – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to