Żużel – Maciej Janowski: „Jestem w stanie wrócić do Grand Prix”

Po raz pierwszy od lat w stawce Speedway Grand Prix zabraknie Macieja Janowskiego. Polak nie załamuje się tym faktem i przyznaje, że nadchodzący sezon będzie niezwykle ważny dla niego samego.

O końcówce sezonu 2023, popularny „Magic” bez wątpienia chciałby jak najszybciej zapomnieć. Rozgrywki przedwcześnie zakończył z poważną kontuzją nogi nabytą w niezwykle nietypowy sposób przez rzadki defekt jednego z komponentów motocykla. Co za tym idzie, nie był on w stanie powalczyć o cenne punkty SGP, a także nie mógł wspomóc swoich ekip w najważniejszych meczach sezonu. Koniec końców Janowski mógł się cieszyć ze złota w Szwecji oraz srebra w Polsce, lecz niedługo później musiał przełknąć gorzką prawdę. Promotorzy cyklu nie uwzględnili go w roli dzikiej karty na następny sezon, mimo to, iż dwanaście miesięcy wcześniej wywalczył upragniony krążek czempionatu. Jak sam przyznaje w rozmowie przed kamerami Żużlowej Reprezentacji Polski – Wielu ludzi ze środowiska mówiło mi, że dostanę to miejsce, ale miałem z tyłu głowy, że tej szansy nie będzie. Na pewno w momencie, kiedy dowiedziałem się o tym, to jakaś część mnie została w jakimś stopniu urażona. Wydaje mi się, że to pewna nowa część mojej kariery i jestem przekonany, że jestem w stanie wrócić do Grand Prix i wygrywać z najlepszymi na świecie – podkreśla.

Odbudowy dawnej formy Janowski poszuka na trzech frontach. Przede wszystkim w Polsce w barwach Betard Sparty Wrocław, w Szwecji dla Piraterny Motala, aż w końcu na Wyspach Brytyjskich, gdzie przywdzieje kevlar powracających do SGP Premiership – Oxford Spires. Sam żużlowiec zdradził, także co w jego odczuciu będzie najtrudniejszym etapem w powrocie do światowego czempionatu – Wydaje mi się, że najtrudniejsze eliminacje są w Polsce, bo trzeba do nich wskoczyć z finału Złotego Kasku. Nie zamierzam jednak daleko wybiegać w przyszłość. Skupię się na tym, co przede mną – wyjaśnił.

„Magic” podkreślił w wywiadzie jak ważne dla niego są występy z Orzełkiem na piersi. Jak sam przyznaje, będzie robił wiele, aby pokazać się z jak najlepszej strony selekcjonerowi Rafałowi Dobruckiemu – Trener będzie wiedział, co robi. Jeśli moja dyspozycja będzie na tyle dobra, by mnie powołać, to na pewno tak będzie. Będę robił dużo w tym sezonie, aby pokazać, że jestem wystarczająco dobry, ale najważniejszy będzie wynik zespołu. Jeśli pojedzie ktoś inny, to będę kibicował – podsumował 32 – latek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to