Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131
Max Dilger: Czuje się szczęśliwy będąc znów na motocyklu

Żużel – Max Dilger: „Czuje się szczęśliwy będąc znów na motocyklu.

Wyścigi to moja wielka pasja tak mówi o czarnym sporcie Max Dilger. Niemiecki żużlowiec jest już w coraz lepszej dyspozycji po ciężkiej kontuzji miednicy! 33 – latek był naszym gościem.

Miniony sezon Max Dilger rozpoczął bardzo przyzwoicie, gdyż w pierwszym meczu sezonu zanotował 11+1, będąc liderem zwycięskiej Polonii Piła. Z biegiem czasu zarówno on jak i Pilska ekipa słabła, aż w końcu nadeszła feralna kontuzja na treningu, która zakończyła sezon doświadczonego Niemca.

Doznał on podobnie jak Nicki Pedersen złamania miednicy, lecz nie aż tak poważnego jak w przypadku Duńczyka. Rekonwalescencja u Dilgera przebiegała bardzo dobrze i już na początku roku 2023 zawodnik Polonii Piła był w stanie przejechać kilka kółek. Zainteresowanie usługami Niemca natychmiast wyraziła Dackarna Malila, Les Black Panthers czy MSC Brokstedt. W Polsce Dilger również związał się z kontraktem warszawskim z Pilskim zespołem.

Przede wszystkim chciałbym Cię spytać, jak sobie radzisz po kontuzji? Nie został nawet ślad po niej?

– Cóż to była naprawdę długa droga. Kontuzja była bardzo poważna i wiele osób mówiło, iż to koniec mojej kariery. Oczywiście nie poddałem się, walczyłem o powrót i oto jestem. Czuje się szczęśliwy będąc znów na motocyklu.

Obserwując twoje media społecznościowe zauważyłem, iż w powrocie bardzo pomogła Ci jazda na rowerze. Czy to najlepsza metoda na zbudowanie dobrej kondycji?

– Tak, strasznie polubiłem to od jakiegoś czasu. To był także najlepszy trening dla mnie po kontuzji. Nie mogłem biegać, ale też nie jestem przekonany czy jazda na rowerze to najlepsza forma przygotowań. Jednak bardzo cieszę się tym i dla mnie to świetny wybór.

Za Tobą kilka wyjazdów na tor, przez co nie mógłbym nie spytać, jak sprawuje się twój sprzęt?

– Chciałbym spędzić na torze jeszcze więcej czasu, lecz pogoda, która nam towarzyszy storpedowała wiele moich treningów czy spotkań. To koszmar dla mnie, gdyż jestem spragniony jazdy na motorze.

W miniony sezonach w Polsce jeździłeś dla Polonii Piła, teraz jednak związałeś się z nią jedynie kontraktem warszawskim. Możesz mi powiedzieć, czy otrzymałeś jakieś konkretne oferty z innych klubów?

– Myślę, że po kontuzji kluby w moim przypadku są nieco ostrożniejsze. Jednak ja udowodnię swoją wartość i wierze, że moja sytuacja się odmieni. Dodatkowo nowe przepisy co do zawodnika do lat 24 utrudniają mi sprawę. Mimo wszystko mam nadzieje, że wrócę do Polski!

Poza Polską masz podpisane kontrakty we Francji, Szwecji oraz Niemczech. Czy jak największa ilość jazdy jest przepisem na najlepszą formę dla Ciebie?

– Oczywiście, staram się mieć jak najwięcej spotkań w kalendarzy. Miniony rok opuścił praktycznie cały i teraz potrzebuje więcej spotkań, aby poczuć się ponownie dobrze na motocyklu.

Na sam koniec chciałbym Cię spytać w co celujesz na ten sezon? Masz jakieś szczególne cele?

– Przede wszystkim odjechać sezon bez kontuzji. Miniony rok był bardzo trudny dla mnie i wiele czasu zajęło mi, aby wrócić do normalności. Potrzebuje jazdy bez żadnej wymuszonej przerwy. Oczywiście, poza tym chciałbym wrócić do ścigania się w Polsce. Lubię to strasznie i jest to najbardziej profesjonalna liga. Entuzjazm fanów i otoczenia jest po prostu wspaniały. Wygrana w 15 biegu w Pile przeciwko Rawiczowi w zeszłym roku była przytłaczająca. Cały stadion wręcz oszalał. To jest coś co bardzo mnie cieszyło i chciałbym to powtórzyć.

Dziękuje za rozmowę i powodzenia!

– Do zobaczenia!

Rozmawiał Grzegorz Adamczyk