Żużel – Norbert Kościuch: W zeszłym sezonie było tak samo.

W sezonie 2025, Polonię Piła nie tylko na torze, ale poza nim do zwycięstw prowadzić będzie Norbert Kościuch. 40 – latkowi pomoże Tomasz Gapiński. Doświadczony zawodnik zdradza, że nowa rola wcale taką dla niego nie jest.

Norbert Kościuch w nadchodzących rozgrywkach spędzi drugi sezon w Polonii Piła po powrocie do grodu Staszica. Wychowanek FOGO Unii doczekał się także niecodziennej roli w zespole jakim jest jeżdżący trener. W rozmowie z mediami po ostatnim sparingu zawodnik zdradził – Nie upatrywałbym tego tak, że to dla mnie coś nowego, bo generalnie w zeszłym sezonie było tak samo. Tylko Pan Kościuch nie był brany na tapet. To się jedynie zmienia. Pilnuje toru jak rok temu. Obowiązki mam te same, dlatego podjąłem się tej roli. Każdy robi z tego aferę, bo Kościuch jeżdżący trener. To nic nie zmienia. W zeszłym sezonie też widniałem na papierze, bo Hans nie miał uprawnień. Nikt tego wcześniej nie wyciągał, bo nie wiedział, co jest wpisane do protokołu. Dla mnie wszystko zostaje po staremu i funkcjonuje tak, jak należy, tylko tyle, że teraz jestem z przodu. Wcześniej i tak wszystko wisiało na moje nazwisko – wyjawił Kościuch.

Jeżdżący trener Polonii Piła podsumował także ostatnie sparingi swojej drużyny – Pewne rzeczy można robić w sparingach, nie patrząc na wynik, bo wiadomo, że w lidze nie ma czasu na błędy, a tutaj jakieś sprawy możemy jeszcze potestować. Jak dany sprzęt pracuje w danych warunkach, jak reaguje, w którą stronę z nim iść. Później takiej możliwości nie mamy, bo liczą się punkty – rozpoczął – Wiadomo, że fajnie jak kończy się sparing, jak ma się same trójki, ale to nie do końca zawsze jest dobre, bo potrafi uśpić. Robi się kwiecień, inne temperatury i robią się duże oczy. Przeżywałem w żużlu już różne tematy. To, że ktoś dzisiaj przywozi „jedynki” to nie oznacza, że jak przyjdzie inna pogoda, nie będzie woził „trójek”. Czasami w naszym sporcie jest tak, że komuś nie wychodzą sparingi, a w lidze kręci się koło kompletów. I wszyscy zachwycają się „co on zrobił, co on zrobił”. Nic nie zrobił. Po prostu wyciągnął wnioski – podkreślił szkoleniowiec.

Kościuch spytany o zespół z Piły, jednoznacznie go ocenił – Mamy drużynę wyrównaną. Bardzo mi zależało, żeby tak było. Jest duże pole manewru. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu. Wiadomo też, że jak jest duża konkurencja w zespole, to niekoniecznie zawsze jest to dobre. Miejmy nadzieję, że w tym przypadku tak nie będzie, a okaże się to jedynie dodatkową motywacją – skwitował.

Polonia Piła sezon otworzy wyjazdowym starciem przeciwko Trans MF Landshut Devils.

Postaw mi kawę na buycoffee.to