Żużel – Norick Bloedorn wspomina występ w Grand Prix: Niczym marzenie z dzieciństwa.

Norick Bloedorn podczas inauguracyjnej rundy cyklu Speedway Grand Prix w Landshut miał okazję do występu przed własną publicznością. Jak zaznacza młody Niemiec, rywalizacja z najlepszymi to coś wyjątkowego i bardzo się cieszy z okazji jaką miał.

Norick Bloedorn w pierwszy weekend maja na brak pracy z pewnością nie narzekał. Najpierw wraz z kadrą Niemiec walczył o awans do finału DPŚ, a następnie sam wziął udział w otwarciu sezonu Speedway Grand Prix. Nowy zawodnik PRES Toruń co prawda otarł się o biegi ostatniej szansy, ale ze swojego występu może być całkiem zadowolony. Tyle samo punktów co Bloedorn miał Dominik Kubera, jednak to Polak został sklasyfikowany wyżej przez większą liczbę trójek przy swoim nazwisku. Jak zdradził Niemiec w rozmowie z ekstraliga.pl – Naprawdę dobrze jest powiedzieć, że zabrakło mnie w biegach ostatniej szansy tylko przez stosunek zdobytych punktów. Naprawdę mogę powiedzieć, że jestem zadowolony. Pokazałem, że mogę być w grze, kiedy wszystko idzie zgodnie z moim planem. Początek zawodów był słaby, miałem jedynki lub zera, ale pod koniec zacząłem punktować mocno niezależnie z jakiego pola jechałem. To było naprawdę fajne uczucie – podkreślił.

21 – latek w rozmowie podkreślił, że sam występ był dla niego wyjątkowym wydarzeniem, a co dopiero rywalizacja z najlepszymi zawodnikami na świecie jak równy z równym – Samo uczestnictwo było dla mnie czymś wyjątkowym. Nawet jeśli zostawisz ściganie gdzieś z boku, przebywanie w parku maszyn, robienie tego wszystkiego wokół czy spotkanie z najlepszymi to coś niesamowitego. To było niczym marzenie z dzieciństwa – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to