Żużel - Szymon Woźniak: „Po raz kolejny pokazaliśmy, że potrafimy wyciągać właściwe wnioski.”

Abramczyk Polonia Bydgoszcz w sezonie 2026 spisuje się niczym idealnie naoliwiona maszyna. Tym razem Gryfy zmiotły z planszy Moonfin Magnus Ostrów, a po zawodach głos zabrał kapitan gospodarzy Szymon Woźniak.

Choć Abramczyk Polonia Bydgoszcz nie rozpoczęła rewanżowego starcia z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski w idealnym stylu, ostatecznie pewnie przypieczętowała awans, wygrywając dwumecz. Jednym z zawodników, który najlepiej pokazał, jak szybko bydgoszczanie potrafią reagować na zmieniające się warunki torowe, był Szymon Woźniak.

Kapitan Polonii przyznał, że początek zawodów nie należał do najłatwiejszych. Problemy sprawiało zwłaszcza drugie pole startowe, z którego sam rozpoczynał pierwszy wyścig.

– Rzeczywiście drugie pole było mocno ubite i na początku meczu mogło sprawiać problemy. W moim przypadku nie był to jednak jedyny powód. Przede wszystkim sam zaspałem na starcie i to była główna przyczyna słabszego początku. To pole było tylko dodatkowym utrudnieniem – wyjaśnił w rozmowie z ŻużelNews.pl.

Jak podkreślił Woźniak, kluczowe okazało się szybkie wyciągnięcie wniosków. Nocne opady deszczu sprawiły, że tor zachowywał się inaczej niż zwykle, dlatego pierwsze biegi były dla gospodarzy okresem intensywnej analizy.

– Musieliśmy dogadać się z naszym torem zarówno na starcie, jak i na dystansie. Te nocne opady mocno wpłynęły na jego charakterystykę. Po raz kolejny jednak pokazaliśmy, że nawet jeśli początek nie jest przekonujący, potrafimy wyciągnąć właściwe wnioski. Nasza analiza toru i ustawień w parkingu bardzo dobrze funkcjonuje i to naprawdę cieszy – podkreślił.

Doświadczony zawodnik zwrócił uwagę, że właśnie takie spotkania najlepiej pokazują siłę zespołu.

– Łatwo jest od początku wszystko trafić i dowieźć wynik do końca. Prawdziwa siła drużyny wychodzi wtedy, gdy pojawiają się drobne problemy, a zespół potrafi je szybko rozwiązać i zbudować przewagę. Po raz kolejny pokazaliśmy, że umiemy to zrobić – ocenił.

Woźniak zakończył zawody z kompletem punktów po nieudanym pierwszym wyścigu. Jak przyznał, wystarczyły jedynie niewielkie zmiany w ustawieniach motocykla.

– Po pierwszym biegu wprowadziliśmy kosmetyczne korekty i okazały się one trafione. Razem z moim teamem bardzo dobrze wyciągaliśmy wnioski po każdym wyścigu. Później wszystko szło już w odpowiednim kierunku i do końca meczu nie straciłem ani jednego punktu. To na pewno daje dużą satysfakcję – podsumował kapitan Abramczyk Polonii Bydgoszcz.

Marta Zielińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to