Żużel – Tim Soerensen: Powinniśmy byli zrobić to już w poprzednim roku.

Wybrzeże Gdańsk zrealizowało swój plan na sezon 2026. Kapitan Tim Soerensen, który nie mógł tego dnia wyjechać na tor, aktywnie wspierał drużynę, która postawiła kropkę nad „i” wygrywając w rewanżu 54:46. Duńczyk podsumował zakończoną już kampanię dla gdańszczan.

Wybrzeże Gdańsk po remisie w Bawarii stało w znakomitym polu do kluczowego ataku w drodze po awans do Metalkas 2. Ekstraligi. Ten mimo braku Tima Soerensena okazał się prosty, bowiem Trans MF Landshut Devils stanowili w minioną niedzielę jedynie tło dla gospodarzy obiektu im. Z. Podleckiego. Finałowe starcie KLŻ zakończyło się wynikiem aż 54:36 dla Polaków.

– Widzieliśmy, że ta drużyna naprawdę chciała wygrać ten sezon. Jestem ogromnie wdzięczny wszystkim chłopakom. Po tym, co wydarzyło się na treningu, kiedy trafiłem do szpitala po upadku, nie było łatwo. Wiedziałem jednak, że muszę wrócić i zrobić wszystko, co mogę, żeby pomóc zespołowi. Moją rolą było przede wszystkim wsparcie chłopaków i pomoc od strony mentalnej. Chciałem być przy nich, rozmawiać, uspokajać i dawać im wiarę. Zrobiłem wszystko, co mogłem. To było niesamowite. Wszyscy bardzo ciężko pracowali. Trzymaliśmy się razem i razem walczyliśmy. Cała drużyna wykonała ogromną pracę. To jest właśnie najpiękniejsze uczucie, kiedy widzisz, że każdy daje z siebie wszystko dla wspólnego celu – tłumaczył Tim Soerensen.

Kapitan Wybrzeża wrócił do wydarzeń sprzed roku, kiedy gdańszczanie nie podołali Polonii Piła.

– Powinniśmy byli zrobić to już w poprzednim roku, ale udało się teraz i dlatego ta chwila smakuje jeszcze lepiej. To był najważniejszy mecz sezonu. Chłopaki mieli ogromną presję, szczególnie młodzi zawodnicy, dlatego starałem się być dla nich spokojnym punktem.

Czy sam czułem presję? Szczerze mówiąc, nie. Byłem naprawdę spokojny. Myślę, że dlatego, że wierzę w tych chłopaków. Wierzę w nich nawet bardziej niż oni czasami wierzą sami w siebie. Chciałem po prostu zachować spokój i przekazać im tę energię. Cała drużyna się podnosi. Cała drużyna pracuje razem. Cała drużyna wygrywa. I właśnie to jest najważniejsze. Każdy z nich dołożył swoją cegiełkę. Ale ten sukces nie należy do jednego czy dwóch zawodników. To efekt pracy całego klubu – podkreślił.

Jeden z liderów triumfatora KLŻ szczególną uwagę zwrócił w stronę kibiców, którzy dość licznie pojawili się na stadionie.

– To co zrobili nasi kibice, było w moich oczach szczególne. Kiedy słyszysz swoje nazwisko z trybun i widzisz, jak fani razem z drużyną przeżywają ten moment, trudno pozostać obojętnym. To bardzo emocjonalne. Nie moglibyśmy tego osiągnąć bez kibiców, bez ich wsparcia i bez wszystkich ludzi, którzy pracują w klubie. Nie zrobiliśmy tego sami. Cały klub, cała drużyna, zrobiliśmy to razem. I właśnie dlatego ten sukces jest tak wyjątkowy. W tym sezonie miewaliśmy trudne momenty, ale kiedy przyszło do tych najważniejszych, potrafiliśmy wygrać. To pokazuje charakter tego zespołu – zaznaczył.

Soerensen odniósł się także do tego czy pozostanie w zespole. Jego zdaniem szansę są na to spore, a sam chciałby pozostać w Wybrzeżu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to