Żużel – Znamy karę dla Nicka Morrisa.

Nieco ponad miesiąc temu australijski zawodnik odmówił poddania się badaniu na obecność dopingu w jego organizmie. Właśnie poznaliśmy decyzje brytyjskiego Speedway Control Bureau – SCB.

29 – latek swój „popis” dał 12 lipca podczas meczu Championship w Birmingham. Wtedy to kangur odmówił wzięcia udziału w testach antydopingowych, co automatycznie skutkowało uznaniem jego próbki za pozytywną i jego zawieszeniem na czas rozpatrzenia jego sprawy.

Przed dwoma dniami organ zarządzający ligami brytyjskim podjął temat i przeprowadził rozprawę dyscyplinarną żużlowca, podczas której postanowiono, że zgodnie z regulaminem, odmowa poddania się badaniu antydopingowemu będzie skutkowała karami identycznymi jak w przypadki uzyskania pozytywnego wyniku.

Na korzyść żużlowca zadziałało jego przyznanie się do winy, o czym poinformowali prawnicy Morrisa – W następstwie korespondencji z prawnikami pana Morrisa po tym zdarzeniu, SCB otrzymało 21 lipca 2023 roku potwierdzenie, że przyznał się on do zarzutu ‘niedostarczenia próbki’ – czytamy w komunikacie SCB.

Żużlowcowi Optibet Lokomotivu Daugavpils biorąc pod uwagę czynnik łagodzący zawieszono jego australijską licencje na okres 24 miesięcy co powoduje, że w najbliższym czasie nie zobaczymy go na torach zarówno brytyjskich jak i polskich. Dodatkowo zawodnik z Antypodów ma do opłacenia grzywną i koszty procesowe w wysokości półtora tysiąca funtów. Czas na uiszczenie opłat jest jednak długi, bo aż do 29 lutego przyszłego roku.

Komisja uwzględniając przyznanie się do winy zawodnika uznała, że początkiem okresu zawieszenia przyjmuje się datę 13 lipca 2023, co oznacza, że do rywalizacji Morris powróci nie wcześniej jak 12 lipca 2025.

Postaw mi kawę na buycoffee.to