Norbert Kościuch - Grzecznie czekam i zobaczymy co będzie.

Żużel – Kościuch: Grzecznie czekam i zobaczymy co będzie.

Norbert Kościuch po sezonie 2022 w barwach Orła Łódź został bez klubu na kolejny sezon. Żużlowiec jednak spokojnie patrzy w przyszłość i jak sam mówi nie analizuje składów ekip w poszukiwaniu dziur, które mógłby zapełnić.

Rozgrywki 2022 w wykonaniu wychowanka Leszczyńskiej Unii bez wątpienia nie były takimi jakie sobie wymarzył. Norbert przez cały sezon poszukiwał odpowiednich przełożeń, które zapewniłyby mu możliwość dobrego punktowania. Podczas 68 wyścigów w minionej kampanii zanotował średnią na poziomie 1,382 pkt/bieg, dającą mu dopiero 38. Miejsce w klasyfikacji najlepszych zawodników 1. Ligi Żużlowej.

W okresie transferowym pomocną dłoń do Kościucha wyciągnął jego były pracodawca GKM Grudziądz z którym to związał się kontraktem warszawskim. Przypomnijmy iż Norbert to naprawdę ceniony pierwszoligowiec, który jeszcze nie tak dawno notował średnią biegową na poziomie minimum dwóch punktów. Sam zainteresowany w rozmowie z Tygodnikiem Żużlowym opisał swoja sytuację.

„Ja tego tak nie rozpatruję, że siedzę całymi dniami i analizuję składy. Nie szukam luk i dziur w czyimś składzie, żeby za wszelką cenę się tam dostać. Jak będzie jakieś zapytanie, jak będą chętni, to wtedy będziemy się zastanawiać nad kierunkiem i klubem. Ja już miałem kilka takich sytuacji, że zbyt szybko i zbyt pochopnie związałem się z jakimś klubem i nic dobrego z tego nie wynikało. Teraz wolę poczekać, przemyśleć i nie pchać się za wszelką cenę.”

Sam zawodnik nie przymierzany jest do klubów drugoligowych, jednak sam zawodnik nie wyklucza startów w 1. Lidze Żużlowej.

„Oczywiście fajnie by było, ja nie twierdzę, że nie. Ale ja nie opieram się, że wykluczam jazdę w drugoligowym klubie. Nie zastanawiam się na nic, grzecznie czekam i zobaczymy, co będzie. Na pewno będę dobrze przygotowany.”