Żużel – Ostra reakcja Bastiana Pedersena. Chodzi o dzikie karty w cyklu SGP 2.

Nie przypadły do gustu Bastianowi Pedersenowi wybory personalne promotorów najważniejszego młodzieżowego cyklu na świecie. W gronie zawodników rywalizujących o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów próżno szukać Duńczyka, który decyzje skomentował w mediach społecznościowych.

O miano najlepszego juniora świata zawalczy piętnastka zawodników, pośród której nie znajdziemy Bastiana Pedersena, który przed rokiem był stałym uczestnikiem zmagań. Dzikimi kartami obdarzeni zostali Mitchell McDiarmid, Dan Thompson oraz Adam Bednar. Duńczyk z pewnością liczył, że za sprawą dobrej formy organizatorzy dadzą mu szansę, bowiem sam nie mógł o miejsce powalczyć w eliminacjach przez uraz jakiego nabawił się podczas zmagań ligowych w Polsce.

Pominięcie go przez promotorów skomentował sam zainteresowany za sprawą mediów społecznościowych. Żużlowiec punktował swoje dotychczasowe występy wskazując na świetną formę w SpeedwayLigaen, U24 Ekstralidze czy Krajowej Lidze Żużlowej – Średnio zdobywam dziesięć punktów w każdych zawodach, w których startuje. Zostałem potrącony na torze przez co straciłem czucie w prawym ramieniu i nie mogłem brać udziału w eliminacjach. Jestem strasznie rozczarowany, że nie dostałem szansy, a wszystko to przez pecha. Muszę wrócić na motocykl i pokazać im, że popełnili największy błąd w historii żużla. Jestem wojownikiem i to mnie nie powstrzyma przed byciem najlepszym – napisał żużlowiec.

Bratanek Nickiego Pedersena pokazuje rogi niczym trzykrotny mistrz świata, a przede wszystkim dba, żeby o nazwisku Pedersen wciąż było głośno.

Postaw mi kawę na buycoffee.to