Metalkas 2. Ekstraliga – Patryk Wojdyło: Każdy z nas musi być dopasowany.

  1. Skrzydlewska Orzeł w najbliższą sobotę stoczy pojedynek o utrzymanie z Autona Unią Tarnów. Na wyjeździe ekipa Macieja Jądera wywalczyła cztery oczka zapasu. W rewanżu Orły będą chciały polecieć jeszcze wyżej, o czym zapewniał Patryk Wojdyło.

W pierwszym meczu o siódme miejsce w M2E, dość przekonywująco wygrał H. Skrzydlewska Orzeł. Spory wkład w wygraną swojej drużyny miał Patryk Wojdyło, który z dorobkiem dziesięciu punktów i dwóch bonusów był najskuteczniejszym zawodnikiem gości – Dawaliśmy z siebie wszystko. Wiadomo, że chcieliśmy zdobyć jeszcze większą zaliczkę, ale najważniejsze, że mecz jest wygrany. Każda zaliczka jest dobrą zaliczką, więc zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić – rozpoczął na łamach ekstraliga.pl – Patrząc po wyniku, to Autona Unia robiąc 43 punkty, nie zrobiła złego rezultatu. Stawiali się nam mocno. Wiadomo, że nie przyjechaliśmy z nastawieniem, że będzie łatwo. Każdy z nas wiedział, że tarnowianie będą się stawiać i tak też zrobili – podkreślał.

Wojdyło w rozmowie odniósł się także do transferu Mateja Zagara, który zastąpił Vaclava Milika, który był daleki od optymalnej dyspozycji. Jak zaznacza krajowy senior łódzkiej drużyny, „Komandos” nie wniósł dużo do drużyny, acz zdobywa ważne punkty – Wiadomo, że każdy patrzy na siebie. W tym drużynowym sporcie każdy jest jakby indywidualistą i musi z siebie dawać 100%. Oczywiście Matej Zagar w czymś pomógł nam, my pomogliśmy jemu, bo wiadomo jak to wygląda teraz. Jest lepiej, ale ta zaliczka pokazuje, że będziemy musieli dać coś jeszcze z siebie w Łodzi – zaznaczył.

Sobotni rewanż rozpocznie się o godzinie 16:30 i Wojdyło nie ukrywa, że cel jest jeden – Trzeba się spasować, chociaż to już nie jest czas na spasowanie, bo każdy z nas musi być dopasowany, więc po prostu jedziemy po zwycięstwo i tyle – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to