Metalkas 2. Ekstraliga – Szymon Woźniak po #GORBYD: Dobrze mi się jeździło.

To jeszcze nie ten czas. Abramczyk Polonia Bydgoszcz otarła się o PGE Ekstraligę, jednak ostatecznie miejsce w elicie obroniła Gezet Stal Gorzów. Świetny powrót na gorzowski obiekt zaliczył Szymon Woźniak. Kapitan Gryfów opowiedział o przyczynach porażki w dwumeczu.

Bydgoska Polonia postawiła dość trudne warunki Gezet Stali Gorzów. Gryfy na swoim obiekcie wygrały 47:43 i do szóstego biegu w rewanżu na Jancarzu zapowiadało nam się niezwykle wyrównane starcie o PGE Ekstraligę. Wszystko zmieniło się wraz z coraz lepszym przełożeniem się gospodarzy, którzy odjechali gościom w ekspresowym tempie. Jak po meczu w rozmowie z dziennikarzami potwierdzał Szymon Woźniak, kluczowy był mecz w Bydgoszczy, który dla samego zainteresowanego nie ułożył się po myśli ze względu na kontuzje – Zawiodłem w pierwszym meczu i nie chce tutaj szukać wymówek, bo w takich zawodach trzeba przezwyciężyć wszystko i dawać sto procent z siebie, ale podczas rundy SEC w Pardubicach doznałem złamania żebra i po prostu przegrałem z bólem. Bardzo ciężko mi było wtedy, oddychanie sprawiało mi trudność i zawaliłem ten mecz. Pojechałem mocno poniżej oczekiwań, ale mój stan zdrowia też był daleki od ideału – tłumaczył otwarcie.

W rewanżu Woźniak stanowił klasę samą dla siebie. Kapitan Gryfów wywalczył czternaście oczek z bonusem, tylko raz tracąc punkty na rzecz rywali – Trzeba było zrobić taki wynik jak teraz w pierwszym meczu i może w ogólnym rozrachunku ten dwumecz o PGE Ekstraligę ułożyłby się inaczej. Dobrze mi się jeździło w Gorzowie, nie ma co ukrywać lubię ten tor i sprawia mi on dużo frajdy. Ten tydzień przerwy pozwolił mi się podleczyć i zniwelować ból w klatce piersiowej przez co czułem się normalnie na motocyklu. Wielka szkoda, że ten wypadek przytrafił się w tak newralgicznym momencie sezonu – skwitował po porażce Abramczyk Polonii, Szymon Woźniak.

Postaw mi kawę na buycoffee.to