PGE Ekstraliga – Jakub Kępa: Kiedyś musiało to nastąpić.

Orlen Oil Motor Lublin mimo genialnej pogoni nie dorwał PRES Grupa Deweloperska Toruń. Anioły obroniły przewagę z domowego toru i zgarnęły złote medale DMP. Prezes Koziołków nie ukrywa, że w klubie wierzyli do końca w sukces.

Przez ostatnie trzy lata Orlen Oil Motor Lublin rządził i dzielił w PGE Ekstralidze, zdobywając tylko i wyłącznie złote medale. W sezonie 2025 wszystko wyglądało wręcz identycznie, z jedną różnicą – tym razem w sezonie zasadniczym sposób na Koziołki znalazł PRES Toruń. Anioły lubelskiej drużynie dały się we znaki raz jeszcze i to zdecydowanie poważniej. W najważniejszym dwumeczu o Mistrzostwo Polski, ekipa Piotra Barona rozbiła obrońców tytułu na swoim terenie, a w rewanżu przy Alejach Zygmuntowskich 5 obroniła osiemnastopunktową zaliczkę.

– Mam tego pełną świadomość, że kiedyś musiało to nastąpić. Jest we mnie sportowa złość, bo zabrakło niewiele. Głównie nasze wykluczenia w dwumeczu spowodowały przegraną. Na pewno wielu chciałoby być na naszym miejscu, więc to doceniam – przyznał tuż po spotkaniu na antenie Canal +, Jakub Kępa.

Po finale swoje odejścia oficjalnie potwierdzili Dominik Kubera oraz Jack Holder. Jeszcze wcześniej doszło do transferu powrotnego Wiktora Przyjemskiego – Po tych informacjach w mediach trochę nam się to wszystko rozjechało. Jednak ostatnie chwile i nasz ostatni trening przed finałem dał mi jasno do zrozumienia. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, jak chłopacy współpracowali ze sobą. Widać było ogromną chęć zakończenia sezonu złotym medalem. Zabrakło naprawdę niewiele. Dziękuję im za to i wszystkim tym, co są przy naszym klubie – tłumaczył Kępa.

Na transfery Orlen Oil Motoru przyjdzie nam trochę poczekać. Nikt w Lublinie nie zamierza ogłaszać nowych nabytków przed otwarciem okienka transferowego. Nieoficjalnie się mówi, że szeregi srebrnych medalistów zasilą Martin Vaculik oraz Kacper Woryna. Pewny w miejsca w składzie może być Fredrik Lindgren, którego wyniki nie wpłynęły na zmianę decyzji włodarzy klubu – To prawda, że Fredrik lepiej wypadał w Grand Prix, ale pragnę zwrócić uwagę na to, że wyścigi z udziałem Fredrika były często kluczowe i on wtedy dowoził te cenne punkty. Nie zawsze musi się to przekładać na dwucyfrową zdobycz – podkreślił.

Kępa na sam koniec swojej wypowiedzi zdradził, że klub jest coraz bliżej modernizacji swojego obiektu. Po kolejnym spotkaniu z władzami miasta, światełko nadziei rośnie coraz bardziej.

Postaw mi kawę na buycoffee.to