PGE Ekstraliga - Piotr Pawlicki: Do pewnego momentu było dobrze.

FOGO Unia Leszno w sezonie po powrocie do PGE Ekstraligi otarła się o brązowy medal DMP. Piotr Pawlicki nie przebierał w słowach i uznał siebie za winnego tego, że Byki sezon 2026 zakończyły tuż za podium.

FOGO Unia Leszno dwumecz o brązowe medale DMP przegrała 80:100 z Orlen Oil Motorem Lublin. Kluczowe dla losów starcia okazały się punkty Piotra Pawlickiego, a w zasadzie ich brak. Nie popisał się także Grzegorz Zengota, Janusz Kołodziej czy Keynan Rew, ale w przypadku 31 – letniego wychowanka Byków razi fakt tragicznej średniej w play-offach. Ta wynosiła jedynie 1,157 pkt/bieg.

– Do pewnego momentu było dobrze, a potem już coraz gorzej. Tak mogę ocenić sezon na gorąco, bo jeszcze nie przetrawiłem wszystkiego w głowie. Na razie jest takie poczucie, że czuję się winny temu wszystkiemu, że nie udało nam się zakończyć sezonu z medalem. Kiedy moje punkty się zgadzały, to było dużo łatwiej o dobry wynik drużynowy. Biorę to na klatę, trzeba to teraz przepracować i wyciągnąć odpowiednie wnioski – przyznał otwarcie.

Mimo to powrót Piotra Pawlickiego do Leszna należy oceniać bardzo pozytywnie. Gdyby 31 – latka ominął kryzys przy końcówce sezonu, ten zakończyłby kolejny rok z rzędu ze średnią powyżej dwóch oczek co gonitwa. Ostatecznie skończyło się na wyniku 1,839 pkt/bieg.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to