Żużel – Jaimon Lidsey: Będziemy dalej robić swoje. KRONO-PLAST Włókniarz...
Dzień dobry. Wszystko się układa bardzo dobrze, nie mogę narzekać.
Przede wszystkim bardzo lubię czytać książki i kupować je swoim dzieciom. Mój mąż od dawna jest kibicem żużla i jego cotygodniowe oglądanie meczów zainteresowało mojego syna. Początkowo przyglądał się temu, ale z czasem pasja zmieniła się w aktywne kibicowanie. Chciałam bardzo kupić mu książkę o tematyce żużlowej, lecz nigdzie takiej nie znalazłam. Na pewnej grupie na portalu społecznościowym spytałam o taką pozycję i wtedy właśnie wdałam się w dyskusję, w której rzuciłam żartobliwie, iż sama taką napiszę…[śmiech] I w dużym skrócie – właśnie tak powstał „Bobcio i mecz żużlowy”.
Głównym bohaterem książki jest Bobcio, który jest przedszkolakiem. Jak czytamy w pierwszym zdaniu, jest on „największym fanem żużla wśród wszystkich swoich kolegów z przedszkola”. Razem z Tatą zawsze ogląda mecze żużlowe w telewizji, a po pewnym czasie rodzic decyduje się zabrać go na mecz. Dla Bobcia to niesamowite przeżycie. Zadaje masę pytań typu „Co? Kto? Gdzie? Dlaczego?”. Tata dzielnie na nie odpowiada i dzięki temu Bobcio, a razem z nim dzieci czytające moją książkę, poznają podstawowe zasady sportu żużlowego.
I tak i nie. W tym miejscu chciałabym bardzo podziękować Mariuszowi Hołodowi, który wykonał ilustracje do książki. Nadał on tytułowemu Bobciowi podobny wygląd do mojego syna, lecz z postacią Taty to już jest wizja twórcza ilustratora. Nie ma podobieństwa między nim a moim Mężem.
Oczywiście, że tak, chociaż w poziomie zaangażowania nie dorastam do pięt moim chłopakom. W sezonie żużlowym co tydzień od piątku do niedzieli w telewizji lecą mecze od Ekstraligi, przez 1. Ligę a czasem na 2 Lidze kończąc, nie pomijając oczywiście Grand Prix. Dla mnie jednak wszystko ma swój początek około 11-12 lat temu, kiedy poznaliśmy się z mężem. Chodził on wtedy często na mecze lokalnej Unii i pewnego razu zabrał mnie ze sobą. To on właśnie zaszczepił we mnie zainteresowanie żużlem.
Wcześniej sprowadzało się to w dużej mierze do oglądania przed telewizorem. Teraz to się nieco zmieniło, dzięki współpracy z Kolejarzem Rawicz. Klub zorganizował przed inauguracyjnym meczem w tym sezonie specjalną strefę dla najmłodszych, w której miałam okazję zaprezentować zebranym dzieciakom swoją książkę i włączyć w pozostałe animacje. Oczywiście po tym zostałam na meczu i najprawdopodobniej zjawię się jeszcze na kilku innych.
Zdecydowanie, nie mówi się o tym, ale moim zdaniem kluby w Polsce przykładają zbyt małą wagę do swoich najmłodszych kibiców. Zapomina się o nich i zdobywa się tylko dorosłych widzów. Jednak odpowiednio zaszczepiona i wypielęgnowana pasja w młodym wieku może zaprocentować jeszcze bardziej – przecież ten mały kibic stanie się dorosłym i może zostać z drużyną na lata, a nawet do końca życia! Kluby mają bardzo dużo narzędzi, dzięki którym mogą promować sport pośród najmłodszej publiczności, lecz w większości nie wykorzystują tego, dlatego też bardzo cieszy mnie inicjatywa Kolejarza Rawicz.
Zbyt wiele by wymieniać jedno szczególne. Na pewno zapamiętałam moment wydania książki. Będąc szczera nie spodziewałam się, że ktokolwiek będzie chciał się na to zdecydować. Tutaj jednak odezwało się wydawnictwo Nowa Baśń. To było niesamowite przeżycie, tym bardziej dla kogoś kto nawet nie marzył o wydaniu swojego tekstu! Co ciekawe zawodowo nie jestem związana absolutnie z pisarstwem, a napisanie całej historii zajęło mi ledwie dwa wieczory. Oczywiście czasu przy redagowaniu poświęciliśmy o wiele więcej, ale sam proces twórczy był bardzo krótki. Kolejnym ważnym wspomnieniem jest uzyskanie patronatu nad książką od wszystkich trzech Polskich Lig Żużlowych. Ich przedstawiciele uznali ją za w pełni poprawną i merytoryczną, dzięki czemu rodzice wahający się nad zakupem nie muszą się martwić. Wasze pociechy mogą spokojnie korzystać z wiedzy zawartej w „Bobciu”. Nie mogę również nie wspomnieć o tym, ile pozytywnych wiadomości dostaję od rodziców, którzy już zakupili swoim dzieciom książkę. Piszą często, że mali czytelnicy bardzo ją polubili, iż proszą aby czytać im ją po kilka razy! To najpiękniejsze uczucie dla autora.
Tak, ale w tym momencie niczego nie mogę zdradzić. Wszystko jest w fazie dopinania szczegółów, a kiedy wszystko będzie gotowe, chętnie się z Wami podzielę.
Dziękuję również.
Możliwość komentowania została wyłączona.
Żużel – Jaimon Lidsey: Będziemy dalej robić swoje. KRONO-PLAST Włókniarz...
DPŚ – Brytyjczycy zameldowali się w finale! Reprezentacja Wielkiej Brytanii...
PGE Ekstraliga – Stelmet Falubaz wygrał i to jak. Na...
Żużel – Krzysztof Buczkowski najlepszy w Świętochłowicach. Uczestnicy IMP wyłonieni....
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |

Super sprawa i świetna osoba! Trzeba nam więcej takich
Bardzo fajna inicjatywa czekam na więcej!