Adrian Miedziński bez ofert!

Żużel – Adrian Miedziński bez ofert!

Wychowanek Apatora Toruń, Adrian Miedziński obecnie nie znalazł zainteresowanego swoimi usługami. Włodarze klubów maja pewne wątpliwości co do dyspozycji żużlowca.

Dramatu Miedzińskiego z poprzedniego sezonu nikomu przypominać nie trzeba. 37 – latek mimo fatalnych obrażeń w ekspresowym tempie dochodził do siebie czym zaskoczył zarówno lekarzy jak i rodzinę. Żużlowe środowisko również było zachwycone powrotem do zdrowia popularnego „Miedziaka”. Sam żużlowiec zapowiedział również iż nie zamierza kończyć kariery i chce wyjechać na tor ponownie.

Pojawiło się natychmiast wiele głosów nawołujących Adriana do zakończenia kariery, taką opinie głosił sam Jerzy Kanclerz, który mimo wszystko podpisał z zawodnikiem kontrakt warszawski. Na ten moment jednak zainteresowanie byłym zawodnikiem Apatora, Włókniarza Częstochowa czy Polonii Bydgoszcz jest znikome. Włodarze tłumaczą to obawami o zdrowie Miedzińskiego.

Zamieszania wokół żużlowca nie rozumie szef stowarzyszenia „Metanol”, Krzysztof Cegielski. W rozmowie z WP Sportowe Fakty tak się odniósł od tego: „Mam wrażenie, że tworzenie zamieszania wokół Adriana Miedzińskiego jest zupełnie niepotrzebne. Sądzę, że on nie będzie robić nic na siłę. Wydaje mi się, że Adrian nie musi wracać do tego sportu, jeśli nie będzie bardzo dobrych ofert. Najważniejsze są jednak i tak kwestie medyczne. Zawodnik jest tego świadomy. Niech się trenerzy i menedżerowie nie boją, bo od tego są lekarze. Wiem, że Adrian cały czas przechodzi różne badania, więc najlepiej wie, jak jest. To lekarze zdecydują, czy może jeździć na żużlu. Poza tym normalną rzeczą są przecież także badania w klubie przed podpisywaniem kontraktu. Zalecam zatem spokój. Na razie niektórzy opowiadają, że nie złożą oferty, bo nie chcą podejmować ryzyka. Część osób dodaje, że martwi się o Adriana. Jestem jednak ciekaw, czy taki przekaz będzie obowiązywać, kiedy jeden lub drugi klub znajdzie się w potrzebie, bo dojdzie do jakiejś kontuzji. Podejrzewam, że wtedy strach o Adriana zejdzie na dalszy plan. Tak samo niektórzy zapomną, że słabiej od dwóch lat spisuje się Matej Zagar. Nie dziwię się zatem, że wielu żużlowców na razie spokojnie czeka na rozwój wydarzeń.”