Żużel – Patryk Budniak rozpoczął walkę w najważniejszym biegu. Wszyscy trzymajmy kciuki za młodego zawodnika.

Czarny sport jak potrafi być urzekający tak też czasami brutalny. W niedzielne popołudnie żużel pokazał swoje drugie oblicze, a okropnie wyglądający karambol z udziałem Leona Szlegiela i Patryka Budniaka zamienił się dla drugiego z juniorów w walkę o powrót do zdrowia. Na ten moment stan 18 – latka jest ciężki, ale stabilny.

Obrazy z niedzielnego pojedynku pomiędzy Ultrapur Omega Gniezno, a Śląskiem Świętochłowice zdominował makabryczny karambol z udziałem dwóch krajowych juniorów. Leon Szlegiel i Patryk Budniak na dojeździe do drugiego łuku szczepili się motocyklami i z olbrzymim impetem uderzyli w bandę. Młodzieżowiec gospodarzy na domiar złego wystrzelony został w powietrze po czym przeleciał nad płotem okalającym owal i z wielką siłą uderzył w barierki oraz metalowy słup. Jak rażony piorunem upadł na ziemię, w pobliżu dawnego parku maszyn na gnieźnieńskim stadionie.

W przypadku pierwszego z zawodników skończyło się „tylko” na mocnych obiciach, tak w stosunku do Budniaka natychmiast rozpoczęto akcje ratunkową z udziałem śmigłowca LPR, który w trybie pilnym zabrał żużlowca do szpitala w Poznaniu, gdzie rozpoczęto walkę o jego nie tylko zdrowie, a życie.

18 – latek przed kluczowymi operacjami został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej jak i zaintubowany. Obrażenia młodego zawodnika nadal są diagnozowane, ale już w tym momencie mowa o licznych złamaniach otwartych kości kończyn dolnych, miednicy oraz co najgorsze kręgosłupa. Budniak jest już po pierwszych trudnych operacjach, jednak kolejne przed nim, a na ten moment trudno rokować co przed młodzianem. Jedno jest pewne, że w walce o zdrowie zawodnika Ultrapur Omegi kluczowa jest każda godzina.

Środowisko żużlowe na tę tragedię obojętne nie zostało. Natychmiast klub z Gniezna uruchomił zbiórkę funduszy na rehabilitacje Patryka Budniaka, w organizacje której włączył się przede wszystkim Krzysztof Cegielski, ale także polskie kluby na czele z Ekstraligą Żużlową. Pierwszy cel określony na 50 tysięcy złotych udało się zamknąć w mniej niż godzinę. Jedność fanów, zawodników jak i wszystkich zainteresowanych czarnym sportem bez dwóch zdań buduje, ale teraz kluczowa jest walka jaką Budniak musi wygrać. W tym biegu konieczna jest z jego strony tylko i wyłącznie „trójka”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to