Żużel – Pedersen nie chciany w ojczyźnie!

Holsted Tigers w przyszłym sezonie po raz pierwszy od dawna nie będą mieć w kadrze Nickiego Pedersena. Włodarze podziękowali popularnemu „Dzikowi” za jazdę!

Jeszcze kilka lat temu mało kto przypuszczałby, że to klub będzie dyktował trzykrotnemu mistrzowi świata warunki, a co jeszcze bardziej zaskakujące dziękował mu za współpracę. Czasy są jakie są, Nicki Pedersen praktycznie nie przypomina siebie sprzed kontuzji, a dodatkowo bardzo aktywny jest w roli selekcjonera Duńskiej reprezentacji.

W obliczu wysokich wymagań finansowych oraz coraz gorszej dyspozycji mistrza, włodarze Holsted Tigers klubu, z którym związany był nieprzerwanie od 21 sezonów zdecydowali się zakończyć pewną erę. Działacze tłumaczą to zmianą pokoleniową.

Jestem dumny z tego, co udało nam się osiągnąć przez 21 sezonów w klubie i mam nadzieję, że uda nam się dobrze skończyć w środowym finale. Jestem rozczarowany brakiem dialogu z klubem. Zostałem tylko poinformowany o decyzji, a w naszych wcześniejszych rozmowach nie było argumentu zmiany pokoleniowej. Razem mieliśmy trudny sezon sportowy, ale nadal jestem jednym z najlepszych w drużynie. Jeśli było niezadowolenie z moich wyników, to jestem zdziwiony brakiem wcześniejszych rozmów twarzą w twarz – napisał w komunikacie rozczarowany Pedersen.

Nie jest to jednak pierwsza gorzka wiadomość dla trzykrotnego mistrza świata. Szukać klubu będzie musiał także w Polsce. ZOOleszcz GKM Grudziądz nie jest zainteresowany 47 – lakiem, a włodarze innych ekip sceptycznie przyjmują opcje ściągnięcia coraz bardziej chimerycznego zawodnika. Możliwe, że rola selekcjonera kadry niedługo stanie się głównym zajęciem Nickiego, a więcej czasu otrzyma także jego syn Mikkel, który stawia pierwsze kroki w mini żużlu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to