Żużel – Tomasz Gapiński: Będę jeździł!

Ostatnie lata nie są najszczęśliwsze dla Tomasza Gapińskiego. Doświadczonego żużlowca non stop trapią kolejne urazy, ale ten nie zamierza odwieszać kevlaru na kołek. Jak zapowiada „Gapa” głód jazdy jest wielki.

Sezon 2025 dla 43 – letniego zawodnika Pronergy Polonii Piła zakończył się już po czwartej kolejce. Na domowym owalu Gapiński uczestniczył w poważnej kraksie z Adrianem Cyferem, z czego obaj nie wyszli bez szkód. U starszego z zawodników wykazano m.in. pęknięcie siedmiu żeber, uszkodzenie kręgów szyjnych, złamanie łopatki czy odmę płucną. Rehabilitacja była ciężka i mozolna, jednak „Gapa” pokazał raz jeszcze jakim wojownikiem jest. Doświadczony żużlowiec pod koniec sezonu nie tylko pomagał młodzieży, ale także i sam wyjechał na tor podczas treningu. Jak zdradził w rozmowie z portalem lodzkizuzel.pl – W planach jest dalsza rywalizacja. Mam takiego pier*****, nawet jeszcze większego niż wcześniej na tym punkcie. Miałem niedosyt po tej kontuzji. Nie tak to miało wyglądać, ale będę jeździł to jest pewne – rozpoczął – Nie rozmawiałem jeszcze z prezesami Pronergy Polonii nt. występów w sezonie 2026, ale jedno jest pewne mam jeszcze większą chęć jeździć niż kiedykolwiek – tłumaczył.

Gapiński mimo wielkiej chęci do rywalizacji samemu nie kryję, że praca z młodzieżą sprawia mu sporo radości – Działam cały czas przy młodzieży i trenujemy ostro. Oczywiście bywa różnie z nimi. Jednego trzeba skrzyczeć, a drugiego pogłaskać. Każdy jest inny, ale ogólnie wszystko oceniam na plus. Najważniejsza jest praca i zaangażowanie adepta. Ci, którzy trenują regularnie łapią szybko i mają ogromną chęć nauki speedwaya – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to